Dźwięk gaźników...

9 września 2013, 21:26
Wracając ostatnio z Torunia, ze ślubu własnego, auto spisywało się całkiem fajnie. Spaliło jakoś lekko poniżej 8l przy bardzo spokojnej jeździe. Zresztą nie było sensu się śpieszyć.
Postanowiłem jednak zrobić porządki w komorze silnika i wszystko przeczyściłem i zabrałem się za regulacje (ostatnie robiłem wiosną). W pewnym momencie podczas testowej jazdy gaźniki dellorto tak mocno warczały, że zastanawiałem się czy nie mam pod maską orkiestry jakiejś.
Teraz pytanie: tak mam być? To jest dobrze zestrojony sprzęt? Czy może wręcz przeciwnie... Temat może śmieszny ale przeszedłem od dźwięków głośnych po prawdziwy heavy metal :shock:
Pamiętam, ze jak miałem pojedynczego dellorto też czasami tak przeraźliwie warczał i już zgłupiałem. Sam tu jestem na tym łez padole i nie mam porównania. Chyba, że kiedyś odwiedzę w Olsztynie Yogiego.
10 września 2013, 10:43
Felek napisał(a):. Chyba, że kiedyś odwiedzę w Olsztynie Yogiego.


zapraszam.
Moje webery maja zwyke filtry i sa pokryte olejem K&N i cos tam "brzecza", ale bardziej słychac wydech. Kiedys jak miałem Kadrony to te to "syczały"
Paweł vel YOGI
Vw 1979 1303 Black&Beige cabrio 1915cm3
VW T4 Business 2.8 V6
Westfalia James Cook 2.9TD
GSM (kontakt usunięty)
Allegro: VW_Pasja
Części używane do Twojego VW
11 września 2013, 06:54
YOGI napisał(a):
Felek napisał(a):. Chyba, że kiedyś odwiedzę w Olsztynie Yogiego.


zapraszam.
Moje webery maja zwyke filtry i sa pokryte olejem K&N i cos tam "brzecza", ale bardziej słychac wydech. Kiedys jak miałem Kadrony to te to "syczały"

Kiedyś będzie trzeba się spotkać. Ja wiem, że to śmieszny temat, dźwięk gaźników... Tylko, że one brzmią jakby chciały wciągnąć filtry do środka :-)

← Rasowanie