Na lawete bez przedniego zawieszenia

7 października 2013, 18:47
Musiałem sciagnac rurowisko - okazało sie ze od pasazera troche mi pekło - i po sciagnieciu okazało sie pod rurowiskiem że mam na sciance na ktorej sie je mocuje pekniecie takie dosc, ale do zrobienia.

I pytanie czy bez rurowiska mozna jakos wmontowac samochód na lawete zeby pojechał sie naprawic czy musze złozyc spowrotem wszystko i na kołach musi wjechac na lawete ??
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
7 października 2013, 19:14
Teoretycznie zawsze można coś na kółkach podłożyć pod głowicę :)
VW 1300 1969
7 października 2013, 19:37
Da sie,duża żaba pod głowice i auto na wyciągarke powolutku,najlepiej jeśli laweta ma hydrauliczną rampe a nie podkładane najazdy
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
7 października 2013, 21:52
wszystko sie da tylko kwestia komu zlecisz transport
sa ludzie co robia wszystko i bez zadnego problemu i maja fachowy sprzet..
zabranie takiego auta bez zawieszenia to najmniejszy problem..
7 października 2013, 22:10
Wprawdzie sciagalem a nie wciagalem ale ogorka i dalo sie, wiec z garbem tez pojdzie, tylko z czuciem ;)
8 października 2013, 07:31
Ja swojego "kulałem" na wałkach - nie miał ani przedniego zawieszenia ani skrzyni zamontowanej. Trzy wałki o średnicy 12 cm i jechał aż miło. Laweta bez wyciągarki i na podjazdach - ciągnęliśmy pasami transportowymi. Trochę się napociliśmy, ale dało się.

← Luźne dyskusje