Problem z gaznikiem

13 marca 2005, 13:35
Mam problem mialem klopoty z gaznikiem,zrobilem calkowita regeneracje bylo fajnie jakies 400km ale potem pojawil sie problem.Jak jest pierwsze zejscie po rozgrzani silnika to gasnie jakby zupy nie dostawal i sie dlawi jakby za male obroty mial ale po jakims czasie to znika,kolo co mi robil mowi ze paliwo brudne i dusza wolnych sie zapycha.Nie chce mi sie jej co chwila wykrecac i przedmuchiwac,co z tym zrobic bo czasami to jest a czasami jakby ngdy nic i chodzi cacy.Pozdro Zwierzak poznan. :shock:
13 marca 2005, 14:43
Moze cos ze ssaniem, za krotko dziala, albo go zalewa... albo poprostu szronieje dolot wiec to raczej normalka w takie pogody. Wtedy sa objawy podobne o ktorych piszesz.

Skoro to tylko przy zejsciu z obrotow po rozgrzaniu, to nie jest to problem duzego kalibru, raczej drobna regulacja, pogoda itp

Pozdrowka i pisz cos zmajstrowal
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
13 marca 2005, 17:36
oki dzieki bede probowal cos z tym zrobic ale raczej dam do tego goscia co mi zrobil gaznik.Ale wczesniej takich problemow nie mialem moze dlatego ze pewnie gaznik byl tak juz wyzulowany ze byl podkrecony na ponad 1200 obrotow jak nie wiecej i nie czol takich objawow
;-)
13 marca 2005, 21:08
W garbach to problem stary jak swiat - rada - regulować i często sprawdzać czy jest dobrze.
"My hovercraft is full of eels"
14 marca 2005, 13:08
a własnie tak na marginesie jak na dolocie powstaje szron to z czego to winika kiedys takie cos mialem i do tej pory niewiem od czego to było ale po remoncie juz tego niemam a chcialbym wiedziec co było tego przyczyno pozdro
14 marca 2005, 15:43
Z tego co mi wiadomo to moze to wynikac z kiepskiej jakosc wahy, ale takze z wielu innych powodow, niedomagan gaznika, pogody i pewnie wielu innych. Ja osobiscie jak mialem jeszcze garba to dolewalem taki specjalny srodek do baku, ktory zapobiegal sronieniu dolotu. Efekt byl odrazu widoczny, niegasl jak byl jeszcze zimny, odpalal bezproblemu i palil zawsze na 4 gary. Przy okazji przeczyscil gaznik, wypalil syfy itd...
Moj mechanik mowil mi ze to normalka ze sronieje gaznik szczegolnie w bardzo wilgotne dni, poranki i wtedy w dolocie powstaje lod, takie igielki ktore wszystko potrafia pokrecic i wprawic nas w zaklopotanie ze znowu cos z gaznikiem...

Pozdrowka
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
16 marca 2005, 11:09
Szronienie gaznika i kolektora jezeli wystepuje to wynika z pogody i tego ze majacy zapobiegac temu uklad podgrzewania jest niesprawny ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 marca 2005, 22:34
:D No panowie moj garb juz jest sprawny i smiga bez problemu a gaznik bez problemu.Po prostu mialem jakis maly syf w komoze i poprostu czasami sobie zatykal dziurke :oops: .Ale jest po renowacji kompletnej wiec dziala bez zazutu.Ale jestem szczesliwy bo jak na 1200cm to niezle sobie jedzie moj garb POZDRAWIAM

← Pytania i problemy