Skoro zostałem wywołany do tablicy..
Podsumuje co już poprzednicy napisali:
- nie musisz kupować kabrioletu, podłoga jest taka sama jak w zwykłym, wzmocnienia są w progach.
- najlepiej kup rurowca z półautomatem wtedy masz tył na IRS. Lub coś co było na amerykański rynek robione bo tam więcej na IRS robili.
- auta całego nie musisz kupować, ważne żeby podwozie było z "papierami" (choć wiele części może się przydać i kupując całego chyba wyjdzie taniej)
- podwozie musisz skrócić o około 30 cm.
- możesz też kupić 2 podwozia przód z rurowaca i tył z 1303 połączysz w miejscu skracania i będziesz miał to co chcesz.
- co do karoserii to zwróć uwagę żeby była prosta (nie taka jak była moja) laminat sie lubi wypatrzeć na słońcu i z biegiem lat.
- stan blacharski auta nie jest ważny, podłogi też, płaty podłogowe kupisz sobie nowe, ważne aby "napoleon", głowica, tunel środkowy i osłony tylnych drążków były zdrowe.
Nie wiem jakim budżetem dysponujesz, ale zlecając większość prac zapłacisz majątek.
Koszty byle jak zrobionej repliki będzie i tak dużo dużo droższy od porządnie wyremontowanego Garbusa.
Cokolwiek zrobisz na koniec i tak zostaniesz z mydelniczką która zamiast nabierać wartości z roku na rok (jak każdy klasyk) będzie tracić na wartości.
kiedyś GarbatePorsche
teraz Karmann
