Więc tak jest tydzień u mnie i jak narazie zrobiłem kilka rzeczy żeby można nim w ogóle można było się poruszyć po kolei
- wciągnięcie go do garażu klimatyzowanego
czyli -10st. 40min
- wymiana oleju w silniku
- wymiana świec zapłonowych
- naładowany akumulator
- pierwsza próba z butelki i nic
dzień drugi
- nowe przewody zapłonowe
- nowa cewka zapłonowa
- wyregulowana przerwa na stykach przerywacza
- ustawiony zapłon na oko
- poprawiona kolejność zapłonu na 1432
- druga próba odpalenia i jest zagadał nie równa praca nie do wyregulowania
- wymontowany gaznik
dzień trzeci
- rozebrałem gaznik okazało się że jest pęknięta membrana od pompki tej przy ssaniu , zle założona sprężyna przy grzałce ssania i pogięta blaszka przesłony przepustnicy górna , wszystko zostało naprawione membrana wymieniona i gada teraz ssanie pracuje prawidłowo chodzi równo na obrotach i jest ok
dzień czwarty
- pedał hamulca zatarty więc go rozruszałem nasmarowałem i działa
- poprawiłem pedał gazu i mocowanie linki
i dziś rano postanowiłem spróbować wyjechać nim z garażu zrobić dla was kilka fotek i PODZIĘKOWAĆ wszystkim wam za pomoc i szybkie podpowiedzi DZIĘKI WIELKIE
fotki
http://www.fotosik.pl/u/mirant/album/1564236
oczywiście wjechał o własnych siłach i to nie koniec prac ale chwilkę musi poczekać aż mrozy odpuszczą .
- wciągnięcie go do garażu klimatyzowanego
- wymiana oleju w silniku
- wymiana świec zapłonowych
- naładowany akumulator
- pierwsza próba z butelki i nic
dzień drugi
- nowe przewody zapłonowe
- nowa cewka zapłonowa
- wyregulowana przerwa na stykach przerywacza
- ustawiony zapłon na oko
- poprawiona kolejność zapłonu na 1432
- druga próba odpalenia i jest zagadał nie równa praca nie do wyregulowania
- wymontowany gaznik
dzień trzeci
- rozebrałem gaznik okazało się że jest pęknięta membrana od pompki tej przy ssaniu , zle założona sprężyna przy grzałce ssania i pogięta blaszka przesłony przepustnicy górna , wszystko zostało naprawione membrana wymieniona i gada teraz ssanie pracuje prawidłowo chodzi równo na obrotach i jest ok
dzień czwarty
- pedał hamulca zatarty więc go rozruszałem nasmarowałem i działa
- poprawiłem pedał gazu i mocowanie linki
i dziś rano postanowiłem spróbować wyjechać nim z garażu zrobić dla was kilka fotek i PODZIĘKOWAĆ wszystkim wam za pomoc i szybkie podpowiedzi DZIĘKI WIELKIE
fotki
http://www.fotosik.pl/u/mirant/album/1564236
oczywiście wjechał o własnych siłach i to nie koniec prac ale chwilkę musi poczekać aż mrozy odpuszczą .
Garbus 1964