Samochód na wodę...
Że to żadna nowość. Wykorzystuje się zjawisko przemiany fazowej, a nie jak idioci w komentarzach na yt pisza o rozpadzie na wodór i tlen
Rozwiązanie stosowane już podczas wojny w silnikach lotniczych.
Rozwiązanie stosowane już podczas wojny w silnikach lotniczych.Wody pitnej nam zbraknie. Ja gdybym był wynalazcą to montował bym na ośkach magneta, takie alternatory porobił, które by ładowały akumulatory podczas jazdy które zasilaja silnik. Wiem to było by zbyt proste :p
Więc jeśli to jest takie proste, to dlaczego nie jest stosowane w autach ?
Przecież 65% oszczędności jest i do tego ochrona środowiska.
Jakiś hak w tym jest...
Przecież 65% oszczędności jest i do tego ochrona środowiska.
Jakiś hak w tym jest...
Te oszczedności występuja zazwyczaj tylko na papierze. Rozbierałem kiedyś silnik od Fiata który przez jakiś czas jeżdził z uszkodzoną uszcaelka pod głowicą i brał wode do cylindra. efekt był taki że miał wżery na głowicy , zaworach i cylindrze . Ile z tym jęździł to nie wiem ale na pewno nie było to 100 kkm.
Takie doładowanie silników stosowano w czasie wojny w silnikach myśliwców i to tylko w określonych warunkach i określonym czasie . Generalnie nic nowego i co jakiś czas nawiedzony wynalazca powraca do tego tematu.
Z drugiej strony wiedząc że wszystko co wlane do baku musi byc opodatkowane i oakcyzowane to ciekawi mnie co wymyśliły by madre głowy naszych urzedników w tym temacie.
Takie doładowanie silników stosowano w czasie wojny w silnikach myśliwców i to tylko w określonych warunkach i określonym czasie . Generalnie nic nowego i co jakiś czas nawiedzony wynalazca powraca do tego tematu.
Z drugiej strony wiedząc że wszystko co wlane do baku musi byc opodatkowane i oakcyzowane to ciekawi mnie co wymyśliły by madre głowy naszych urzedników w tym temacie.
