POMOCY - brak prądu :-(

17 kwietnia 2014, 19:04
Witam

Dzisiaj postanowiłem zmienić opony, ale przed tym chciałem się przejechać, ponieważ już 3 dni nie jeździłem :wink:

Odpaliłem naszą Garbrysię, wszystko cacy...
Wyjechałem z garażu... wbiłem jedynkę i .... trtrtr... i dupa :cry:
Po wielu próbach odpalenia wepchałem ją zdechniętą do garażu :(
Pomyślałem, że to może być ten cholerny zapłon. Poczułem smród paliwa, czyli zalany...
Podpiąłem żaróweczkę włączyłem zapłon i zonk - kręciłem na wszystkie sposoby i nic, brak prądu !
Gdy przekręcam stacyjkę słychać kliknięcie w silniku, czyli prąd do niego dochodzi, lecz nie mam go na aparacie :shock:

Pomóżcie - gdzie mam szukać przyczyny ??? :cry:
17 kwietnia 2014, 19:41
Można jakoś to sprawdzić nie mając miernika.
W sumie to mam gdzieś, ale już w tamtym roku go szukałem... :cry:
17 kwietnia 2014, 19:55
Bez miernika nic nie zrobisz a zobacz czy przerwa jest na przerywaczu
17 kwietnia 2014, 20:32
Przerwa jest 0,4.
Wszystko działa, lecz prądu brak :cry:

To może być cewka, kondensator, czy ... ?
17 kwietnia 2014, 20:59
Powiedzmy, że znajdę miernik, to jak to zmierzyć ?
Sory za banalne pytania, ale nie mierzyłem nigdy.
Chyba, że macie jakieś inne rozwiązania bądź sugestie... :?
17 kwietnia 2014, 21:03
włącz zapłon i oddal młoteczek od kowadełka i zobacz czy skacze iskra,jak nie to sprawdź czy nie zaśniedział styk na cewce,z którego idzie przewód do aparatu :)
...niech dobry Bóg,zawsze Cię za rękę trzyma...
17 kwietnia 2014, 21:18
Sęk w tym, że przeczyściłem wszystkie styki.
Mówisz o przerywaczu ?
Myślę, że gdyby prąd był, to żarówka by się zaświeciła przy styku...
18 kwietnia 2014, 10:15
Będę dzisiaj wiedział, jak wrócę do domu.
Miernik już mam, kwestia sprawdzenia.
18 kwietnia 2014, 15:40
Musis miernik podlaczyc pod plus i minus cewki i krecic kolem pasowym przy przeskoku iskry musi miec ponad 13v a jak przerywacz sie zewrze tzw kowadelko to ja u siebie mialeponad 11v jak nic ci nie pokaze :-) to cezwa przewdopodobnie
18 kwietnia 2014, 20:28
Musis miernik podlaczyc pod plus i minus cewki i krecic kolem pasowym przy przeskoku iskry musi miec ponad 13v a jak przerywacz sie zewrze tzw kowadelko to ja u siebie mialeponad 11v jak nic ci nie pokaze to cezwa przewdopodobnie

W tym przypadku, jak miernik nic nie pokaże to świadczy raczej o tym że nie ma albo "plusa" albo "minusa". Czyli albo napięcie nie dochodzi od stacyjki, albo coś się dzieje z przerywaczem i nie zwiera do masy. A odnośnie wartości tych napięć przy zwartym i rozwartym kowadełku to akurat wcale tak byś nie musi!
Bez miernika nic nie zrobisz a zobacz czy przerwa jest na przerywaczu

Można to sprawdzić "żaróweczką" a warto także sprawdzić czy przerywacz się zwiera (przewodzi napięcie).

Dlatego warto podpiąć żarówkę lub miernik pod "+" cewki i masę samochodu i wtedy sprawdzić czy ten "+" tam jest czy go nie ma.
Po ustaleniu powyższego będzie wiadomo w "którą stronę" szukać przyczyny usterki.
Doświadczenie - coś, co zazwyczaj zdobywasz tuż po chwili w której go potrzebowałeś.
18 kwietnia 2014, 22:28
apietrza napisał(a):
Musis miernik podlaczyc pod plus i minus cewki i krecic kolem pasowym przy przeskoku iskry musi miec ponad 13v a jak przerywacz sie zewrze tzw kowadelko to ja u siebie mialeponad 11v jak nic ci nie pokaze to cezwa przewdopodobnie

W tym przypadku, jak miernik nic nie pokaże to świadczy raczej o tym że nie ma albo "plusa" albo "minusa". Czyli albo napięcie nie dochodzi od stacyjki, albo coś się dzieje z przerywaczem i nie zwiera do masy. A odnośnie wartości tych napięć przy zwartym i rozwartym kowadełku to akurat wcale tak byś nie musi!
Bez miernika nic nie zrobisz a zobacz czy przerwa jest na przerywaczu

Można to sprawdzić "żaróweczką" a warto także sprawdzić czy przerywacz się zwiera (przewodzi napięcie).

Dlatego warto podpiąć żarówkę lub miernik pod "+" cewki i masę samochodu i wtedy sprawdzić czy ten "+" tam jest czy go nie ma.
Po ustaleniu powyższego będzie wiadomo w "którą stronę" szukać przyczyny usterki.

Właśnie wróciłem z garażu i temat się wyjaśnił.
Kolega apietrza ma rację. Zrobiłem w sumie tak jak napisał i okazało się, że to przerywacz :D
Wyciągnąłem cały aparat zapłonowy, bo raz miałem napięcie, raz nie.
Po szczegółowych oględzinach :wink: zauważyłem, że styki przerywacza są wypalone, ale tak dziwnie, że nie było tego widać - z jednej strony była dziura, natomiast z drugiej nalot(bardzo twardy)
Na razie pilnikiem iglakiem zrównałem powierzchnię i jest gicio, teraz muszę kupić nowy i będzie mam nadzieję ok :D 8)
Ale nigdy bym nie przypuszczał, że to będzie przerywacz.
Dzięki temu kolejne doświadczenia zdobyte :-D
Dziękuję wszystkim za pomoc :-D :wink: :D

← Pytania i problemy