Cześć, walczę z alternatorem i szukam przyczyny tego co się stało. Po krótce opiszę problem. Jechałem na trasie jak około 100km od domu poczułem smród palonej instalacji i w lusterku zobaczyłem dym z silnika. Zatrzymałem się i po otworzeniu klapy silnika ostro dymiło z okolic alternatora. Alternator stałął, poszły łożyska, ze starości lub.. no właśnie. Kumpel zholował mnie do najbliższego warsztatu, w którym podczas wyjmowania alternatora okazało się, że któryś z poprzednich właścicieli ogóra przyspawał wiatrak do alternatora - tylna śruba 36. Wydłużyło to czas naprawy. Wstawiony został nowy alternator i wiatrak i tak pojechałem dalej. Po około 50 km, słyszałem nierówną pracę wiatraka. Dojechałem do najbliższej stacji, wiatrak dostał luzu a koło pasowe (i teraz najlepsze) KOŁO PASOWE WWIERCIŁO SIĘ w przednią obudowę alternatora żłobiąc metal. Wiatrak dostał luzu- tylna śruba 36, jest dokręcona, ale wiatrak ma luz (góra dół). Silnika jeszcze nie rozbierałem, ale wcześniej chce zapytać się Was. Czy ktoś wie, co może być przyczyną tego, że po założeniu nowego alternatora i wiatraka, koło pasowe wyżłobiło tak metal niszcząc przy okazji alternator? Ilość podkładek się zgadza lecz pomimo ich dużej ilości i znaczącej przerwy między kołem pasowym a alternatorem wiatrak "zasysał" koło do wewnątrz. Czekam na wasze opinie.
kilka zdjęć z "przygody na trasie"
http://zapodaj.net/d37449ea266a2.jpg.html
silnik po tym jak stanął alternator
http://zapodaj.net/ef8b93110c5cf.jpg.html
wymontowany alternator
http://zapodaj.net/6e38390fb49e3.jpg.html
rzeźba "na kowala"
http://zapodaj.net/303409f7fd228.jpg.html
wyżłobienie zrobione przez koło pasowe
PozdraVWiam
Sawik
kilka zdjęć z "przygody na trasie"
http://zapodaj.net/d37449ea266a2.jpg.html
silnik po tym jak stanął alternator
http://zapodaj.net/ef8b93110c5cf.jpg.html
wymontowany alternator
http://zapodaj.net/6e38390fb49e3.jpg.html
rzeźba "na kowala"
http://zapodaj.net/303409f7fd228.jpg.html
wyżłobienie zrobione przez koło pasowe
PozdraVWiam
Sawik
