witam, problem mam następujący: zakupiłem pięknego fioletowego VW rocznik '69. biedak czekał na mnie pół roku nim prawo jazdy zdałem i fundusze się pojawiły
w każdym razie ciekł niebotycznie
zawiozłem go ostatnimi czasy do blacharza aby coś wskórał. wymiana podłogi, naprawa prowadnic i było pięknie. do pierwszego deszczu
mój Robal dalej cieknie. zerwałem wykładziny-tam problemu nie było. generalnie pytanie tyczy się warsztatu w okolicach warszawy który za rozsądną cenę odizolowałby mnie od kałuż, wyszlifował blachę w środku (wychodzi stary czerwony, grudy lakieru, bąble powietrza) i polakierował na kolor nadwozia. możecie kogoś polecić?
VW T1 1200 1971