Witam, chciałbym przedstawić historie mojego auta którym jest VW Transporter T2, niektórzy z forum poznali go na rajdzie klasyków, jeden z forumowiczów był nawet przy okazji zatrudniony jako pilot Samochód stał się w moim posiadaniu dokładnie tak jak są głoszone legendy o takich rarytasach, sam właściciel (z pochodzenia Włoch) naprawiając samochód, zobaczył jak dłubie przy garbusie i pochwalił się ze sam posiada jakiegoś klasyka, nie sformułował jakiego ale wszystko się wyklarowało na miejscu w garażu, stał jak w muzeum, zakurzony, zastawiony, ale stan perfekcyjny. Ząb czasu trochę go przygryzł, ale w postaci kilku wgniotek, zero rdzy, wszystko zdrowe, podłoga zdrowa ze można tam walki koksa z pudzianem organizować, silnik oryginał 1.6, rocznik iście Woodstock’owy 1968. Co do planów? Doprowadzić go do stanu fabrycznego i dodać kilka kąsków dopełniających efekt, wszystko postaram się przedstawić na zdjęciach. Pozdrawiam
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
W ROLI GŁÓWNEJ
https://www.youtube.com/watch?v=PdJBn-U8cjE
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
W ROLI GŁÓWNEJ
https://www.youtube.com/watch?v=PdJBn-U8cjE