Czy to prawda???

21 kwietnia 2005, 11:20
http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=48117376
Powiem krotko, niemasz kasy na nowe nagrzenice, niemasz progow, a musisz miec szczelny wydech- kup sobie kompromis. nowe rurki odprowadza spaliny lecz nie odprowadza ciepla i twoim zaworom grozi przepalenie gniazd, ( zreszta jak kazdemu garrbusowi ktory niema regolowanych zaworow co 5000km) Nagrzewnice stanowia inteegralna czesc chlodzenia silnika, - to zwiatraka wychodzi chlodne poweitrze ktore z koleji zchaladza nagrzenice, tak odprowadzone cieplo wplywa pozytywnie na temeprature silnika. To jest wersja "naskroty" i na lato, niezdrowa chodz tania.

czy to prawda z tymi j-rurkami? Czy zakładając je ryzykuję wypalenie gniazd zaworowych?
21 kwietnia 2005, 11:28
Nie jestem żadnym autorytetem, ale jeśli coś palnę, to zapewe poprawi mnie qbek :)
tak i nie. J tuby są wymyslone to to żeby je zakładać, ale w określonym celu. Są po to by zmijezyć opory wydechu i stosuje sie je z reguły w połączeniu z kolektorem sportowym 4w1. A w kwesti chłodenia - full-flow i większa miska olejowa powinna rozwiącać problem. (chyba)

pozdro,

rebel
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
21 kwietnia 2005, 12:09
A w e-sklepach pisze ze J-rurki polepszaja chlodzenie silnika... teraz to juz zglupialem :shock:
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
21 kwietnia 2005, 12:11
Filip od nie wiem kiedy lansuje taka teze i zawsze byly w okol tego dyskusje na pl.misc.garbusy, juz nawet nie mam sily w nich uczestniczyc (w kolejnych wydaniach) bo zawsze jst to samo i nikt sie nie przekonuje. Filip zawsze obstaje przy swojej teorii. Praktyka jest taka ze w wysilonych silnikach sie nagrzewnice wywala, z roznych wzgledow, z chlodzeniem wlacznie. Wiec tym bardziej seryjnemu nie zaszkodza. To mnie najbardziej przekonuje. Niezaleznie od teorii Filipa i kontrteorii innych probujacych udowodnic jedna czy druga teze. Nagrzewnice sluza do ogrzewania wnetrza a nie chlodzenia silnika, tyle.
Jezdze na j-rurach od dawna, bo nagrzewnice byly dziurawe, a ja nie lubie miec dziurawego wydechu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 kwietnia 2005, 15:43
Nie bede wnikał w meritum sprawy,ale ta teoria zdaje mi sie gruuuuuuuuuuuuba przesadą. A zawory wedle wszelkiej literatury (i nie chodzi mi o Jeża) reguluje sie co 10 tys. km,a jesli były fachowo i precyzyjnie wyregulowane to utrzymaja nastawy i dłużej.
"My hovercraft is full of eels"
24 kwietnia 2005, 18:37
Ja tam wole takie rzeczy jak najczesciej. Rozrzedzanie obslugi moze przyniesci duzo szkody. Przeciez to proste i nie zajmuje duzo czasu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 kwietnia 2005, 18:46
To jest krótko mowiac ..... bzdura.
Tak jak Qubek pisal to jest absolutnie prywatne widzimisie Filipa i nikomu nigdy nie udalo mus ie wytłumaczyc ze jest odwrotnie.
Z reszta wytarczy schylic sie pod garba i ruszyc glowa zeby przekonac sie o co chodzi.
Wywalisz nagrzewnice to pzbedziesz sie ogromnego kawalu blachy ktory po nagrzaniau sie grzeje od dolu glowice i jeszcze zasłania droge swiezemu chlodnemu powietrzu.
A zawory wydechowe i ich przepalenie maja sie tak do nagrzewnic jak piesc do oka i nie warto sluchac jakis wydumanych teorii.
Pozdrawiam LUQU
Rossi-Look-złom-padaka jezdzi i nawet jakos wyglada
.:::TEA-TIME-TUNING:::...
www.teatimetuning.pl
26 kwietnia 2005, 18:17
Myśle że to jest teoria z gatunku tzw. handlowych.
Ja tam wole takie rzeczy jak najczesciej. Rozrzedzanie obslugi moze przyniesci duzo szkody. Przeciez to proste i nie zajmuje duzo czasu.
Jak najbardziej masz Qubek racje. Chciałem tylko wywlec pewną niezgodność.
"My hovercraft is full of eels"

← Pytania i problemy