Za namową Jaqo przeklejam naszą dyskusję bo może być dla innych interesująca.
"...chodzi mi o to dlaczego tuning garbusowy nie został zdominowany przez wtrysk? Ja wiem że gaźniki są super i sam je bardzo lubię. Ale jak chodzi o moc to na bok sentymenty. Można zrobić wtrysk np. na easy ecu. Chyba wystarczy. Nie musi być emu. W sumie nie wiem ile by to wyszło wtryskiwacze, 2 cewki do wasted spark (mówię konkretnie o easyecu). W sumie to gaźniki i tak są potrzebne żeby z czegoś zrobić przepustnice. No ale może coś by się dało w tej kwestii wymyśleć. Sam aparat zapłonowy do racingu to duży koszt. A komputer stand alone załatwia sprawę. Jeśli masz czas o tym gadać to powiedz co o tym sądzisz i sprowadź mnie na ziemię jeśli gadam od rzeczy."
"Temat jest złożony
a) uwarunkowania historyczne - tak tanie i tak łatwo dostępne układy wtryskowe są na rynku od stosunkowo niedawna - pamiętaj, że rasowanie garbusów zaczęło się z 50 lat temu kiedy o tak dokładnym i dostępnym wtrysku nikt nie myślał, przez co 90% materiałów i przepisów na rasowanie tych silników opiera się o pradawne technologie. Z tym jest więcej problemów - np. ludzie na ślepo stosują naleciałości ze starych czasów w stanach jak niski stopień sprężania (dostosowany do kiepskiego paliwa i tak dalej) mimo że u nas teraz warunki są dużo lepsze i można tu zyskać darmową moc i wydajność (oszczędność) silnika.
b)wtrysk nie jest "zgodny z epoką" i z duchem auta (dla niektórych to ważne) do tego ludzie często po prostu panicznie boją się kabelków. Ja sam bardzo lubię gaźniki i uważam, że do garbusa to po prostu pasuje. Oczywiście wtrysk będzie bardziej niezawodny i bezobsługowy, oszczędniejszy i tak dalej - ale coś za coś.
b)Wtrysk jest wygodny i przyjemny w montażu i strojeniu JEŚLI DOBRZE SIĘ NA TYM ZNASZ (lub jesteś informatykiem lub masz dryg do takich spraw). Dla większości ludzi gaźniki są (pozornie) łatwiejsze w montażu i regulacji - masz raptem dwie - trzy dysze i jakieś pokrętło. Da radę to JAKOŚ uruchomić bez dokładnej wiedzy jak działa silnik, jakie procesy zachodzą w gaźniku i jak to wpływa na pracę całego układu. Oczywiście to jest złudne - 99% garbusów na 2 gaźnikach jest wystrojona tragicznie i różnica po porządnym strojeniu jest gigantyczna (spytaj się Majka lub Daniela jaką mieli minę po wjeździe ode mnie) Wtrysk wymaga duuużo więcej wiedzy żeby go w ogóle odpalić. Gaźniki - byle by lałyWink
c)Wtrysk w wolnossącym silniku garbusowym będzie droższy na starcie - głównie ze względu na konieczność posiadania 4 przepustnic, komputera jak i również ze względu na wyższą cenę części pod wtrysk jak kolektory itp. To oczywiście można obejść: przepustnice od motocykli kosztują grosze, są świetnej jakości, mają czujniki, listwy paliwowe i tak dalej, ew jeśli chcemy mieć gniazda wtryskiwaczy w kolektorze można tanio wytoczyć jakieś tulejki i wspawać, dużo części do wtrysku takich jak wtryskiwacze, czujniki, pompy można (często za darmo) wyszabrować z aut z lat 90 i późniejszych. Ale to wymaga większej ilości czasu, wiedzy.
d)W siniku turbo dla odmiany wtrysk wyjdzie taniej niż gaźniki, lepiej, szybciej. Turbo + gaźnik = bezsens w dzisiejszych czasach
O easy ecu czytałem ale nie miałem go w ręku - takich produktów jest sporo. Do naszych zastosowań nawet ecumaster det3 się nada i będzie to milowy krok naprzód w stosunku do gaźników. Mój kolega jest w trakcie budowy swojego komputera do wtrysku właśnie pod kątem garbusa i takich wynalazków, ma być dość prosty w obsłudze."
"...chodzi mi o to dlaczego tuning garbusowy nie został zdominowany przez wtrysk? Ja wiem że gaźniki są super i sam je bardzo lubię. Ale jak chodzi o moc to na bok sentymenty. Można zrobić wtrysk np. na easy ecu. Chyba wystarczy. Nie musi być emu. W sumie nie wiem ile by to wyszło wtryskiwacze, 2 cewki do wasted spark (mówię konkretnie o easyecu). W sumie to gaźniki i tak są potrzebne żeby z czegoś zrobić przepustnice. No ale może coś by się dało w tej kwestii wymyśleć. Sam aparat zapłonowy do racingu to duży koszt. A komputer stand alone załatwia sprawę. Jeśli masz czas o tym gadać to powiedz co o tym sądzisz i sprowadź mnie na ziemię jeśli gadam od rzeczy."
"Temat jest złożony
a) uwarunkowania historyczne - tak tanie i tak łatwo dostępne układy wtryskowe są na rynku od stosunkowo niedawna - pamiętaj, że rasowanie garbusów zaczęło się z 50 lat temu kiedy o tak dokładnym i dostępnym wtrysku nikt nie myślał, przez co 90% materiałów i przepisów na rasowanie tych silników opiera się o pradawne technologie. Z tym jest więcej problemów - np. ludzie na ślepo stosują naleciałości ze starych czasów w stanach jak niski stopień sprężania (dostosowany do kiepskiego paliwa i tak dalej) mimo że u nas teraz warunki są dużo lepsze i można tu zyskać darmową moc i wydajność (oszczędność) silnika.
b)wtrysk nie jest "zgodny z epoką" i z duchem auta (dla niektórych to ważne) do tego ludzie często po prostu panicznie boją się kabelków. Ja sam bardzo lubię gaźniki i uważam, że do garbusa to po prostu pasuje. Oczywiście wtrysk będzie bardziej niezawodny i bezobsługowy, oszczędniejszy i tak dalej - ale coś za coś.
b)Wtrysk jest wygodny i przyjemny w montażu i strojeniu JEŚLI DOBRZE SIĘ NA TYM ZNASZ (lub jesteś informatykiem lub masz dryg do takich spraw). Dla większości ludzi gaźniki są (pozornie) łatwiejsze w montażu i regulacji - masz raptem dwie - trzy dysze i jakieś pokrętło. Da radę to JAKOŚ uruchomić bez dokładnej wiedzy jak działa silnik, jakie procesy zachodzą w gaźniku i jak to wpływa na pracę całego układu. Oczywiście to jest złudne - 99% garbusów na 2 gaźnikach jest wystrojona tragicznie i różnica po porządnym strojeniu jest gigantyczna (spytaj się Majka lub Daniela jaką mieli minę po wjeździe ode mnie) Wtrysk wymaga duuużo więcej wiedzy żeby go w ogóle odpalić. Gaźniki - byle by lałyWink
c)Wtrysk w wolnossącym silniku garbusowym będzie droższy na starcie - głównie ze względu na konieczność posiadania 4 przepustnic, komputera jak i również ze względu na wyższą cenę części pod wtrysk jak kolektory itp. To oczywiście można obejść: przepustnice od motocykli kosztują grosze, są świetnej jakości, mają czujniki, listwy paliwowe i tak dalej, ew jeśli chcemy mieć gniazda wtryskiwaczy w kolektorze można tanio wytoczyć jakieś tulejki i wspawać, dużo części do wtrysku takich jak wtryskiwacze, czujniki, pompy można (często za darmo) wyszabrować z aut z lat 90 i późniejszych. Ale to wymaga większej ilości czasu, wiedzy.
d)W siniku turbo dla odmiany wtrysk wyjdzie taniej niż gaźniki, lepiej, szybciej. Turbo + gaźnik = bezsens w dzisiejszych czasach
O easy ecu czytałem ale nie miałem go w ręku - takich produktów jest sporo. Do naszych zastosowań nawet ecumaster det3 się nada i będzie to milowy krok naprzód w stosunku do gaźników. Mój kolega jest w trakcie budowy swojego komputera do wtrysku właśnie pod kątem garbusa i takich wynalazków, ma być dość prosty w obsłudze."
Proste są dla szybkich samochodów, zakręty dla szybkich kierowców