Witam!
Sprzedam VW Garbus z 1969 roku. Nr 1102168465, silnik 1200.
Historia:
Kupiłem go w czerwcu 2011 roku z myślą przerobienia go na samochód całkowicie elektryczny. Od razu nasuwają się pytania: jak to elektryczny? po co? Odpowiedzi są według mnie proste. Samochód ma styl, jest najlżejszy, do zdobycia za niską cenę, prosty w konstrukcji, ale główny cel, który mi przyświecał, to budowa ekologicznego samochodu. Jak tylko przyjechałem z nowym zakupem do domu zająłem się demontażem niepotrzebnych części. Pozbyłem się dziurawego, jak się okazało, zbiornika paliwa, zdemontowałem silnik i to wszystko jeżeli chodzi o demontaż. Oczyściłem podwozie i solidnie zabezpieczyłem. To samo w środku: zabezpieczyłem podłogę i kanał środkowy. Robiłem to dla siebie, więc nie szczędziłem środków i czasu. Rurowisko oczyściłem i uzupełniłem smarem. Wymieniłem olej w skrzyni biegów. Mokre półosie ciekły - wymieniłem w nich simeringi i uszczelki. Teraz nie ciekną. Wymieniłem amortyzatory z przodu i z tyłu na całkowicie nowe. Wymieniłem przednią szybę. Teraz jest jakby jej nie było
Równocześnie z naprawami kupiłem części do elektryka: silnik, akumulatory, sterownik, ładowarkę, BMS itd. Część akumulatorów umieściłem pod maską, a część za tylnym siedzeniem. Sterownik i ładowarkę umieściłem nad silnikiem w komorze silnika. Wszystko działało. W upalny, letni dzień zabrałem się do testowania sprzętu. Garbus rozpędzał się do 60 km/h i to wszystko. Przy 120 km/h na spalinowym wyglądało to skromnie. Silnik rozgrzał się za mocno i powoli tracił moc. W rezultacie może osiągnąć maksymalnie 40 km/h. Próbowałem jeszcze z innym silnikiem, ale jego obroty były zbyt niskie i samochód rozpędzał się tylko do 55 km/h. Praca nad elektrycznym Garbusem trwała około 2 lata, ale tylko w niektóre weekendy. Te osiągi, które uzyskuje absolutnie mnie nie satysfakcjonują. Zrezygnowałem z dalszych prac i postanowiłem sprzedać samochód. Podzespoły do elektryka na razie zostawiam - może kiedyś wróci zapał do ekologicznego pojazdu.
Jak wygląda teraz Garbus?
Ma ładny wiśniowy kolor, gustowne obicia siedzeń, nowe dywaniki. Tak jak pisałem wyżej to co wymieniłem i naprawiłem jest. Silnik zdemontowany. Garbus przyjechał z tym silnikiem trzy lata temu i od tej pory silnik stoi przykryty w rogu komórki. Olej z niego wyciekał i pewnie nie ma go w nim za wiele. Zbiornika paliwa nie ma. Nie ma również przewodu paliwowego. Nie był mi potrzebny pedał gazu - usunąłem go i są tylko pedały: sprzęgła i hamulca. W karoserii musiałem wyciąć kilka otworów na przewody prądowe. Stan na dzisiaj (22.09.2014). Zdjęcia w ogłoszeniu przedstawiają samochód tak jak wyglądał gdy go kupowałem. Z zewnątrz wygląda tak jak na zdjęciach. Nie ma różnicy. Nowe zdjęcia zrobię w przyszłym tygodniu. Samochód ubezpieczony do 25.07.2015. Ostatnia rejestracja 13.04.2012. Nie rejestrowny później, bo trwały prace przeróbkowe.
Samochód chcę sprzedać w obecnym stanie za 7000 zł. Telefon kontaktowy (kontakt usunięty) - Andrzej. Zachęcam do kontaktu telefonicznego. Śmiało
https://imageshack.com/i/id3CMzlij
https://imageshack.com/i/p8R77oT8j
https://imageshack.com/i/iqxFTdQ1j
https://imageshack.com/i/ip4Ow40sj
Sprzedam VW Garbus z 1969 roku. Nr 1102168465, silnik 1200.
Historia:
Kupiłem go w czerwcu 2011 roku z myślą przerobienia go na samochód całkowicie elektryczny. Od razu nasuwają się pytania: jak to elektryczny? po co? Odpowiedzi są według mnie proste. Samochód ma styl, jest najlżejszy, do zdobycia za niską cenę, prosty w konstrukcji, ale główny cel, który mi przyświecał, to budowa ekologicznego samochodu. Jak tylko przyjechałem z nowym zakupem do domu zająłem się demontażem niepotrzebnych części. Pozbyłem się dziurawego, jak się okazało, zbiornika paliwa, zdemontowałem silnik i to wszystko jeżeli chodzi o demontaż. Oczyściłem podwozie i solidnie zabezpieczyłem. To samo w środku: zabezpieczyłem podłogę i kanał środkowy. Robiłem to dla siebie, więc nie szczędziłem środków i czasu. Rurowisko oczyściłem i uzupełniłem smarem. Wymieniłem olej w skrzyni biegów. Mokre półosie ciekły - wymieniłem w nich simeringi i uszczelki. Teraz nie ciekną. Wymieniłem amortyzatory z przodu i z tyłu na całkowicie nowe. Wymieniłem przednią szybę. Teraz jest jakby jej nie było
Jak wygląda teraz Garbus?
Ma ładny wiśniowy kolor, gustowne obicia siedzeń, nowe dywaniki. Tak jak pisałem wyżej to co wymieniłem i naprawiłem jest. Silnik zdemontowany. Garbus przyjechał z tym silnikiem trzy lata temu i od tej pory silnik stoi przykryty w rogu komórki. Olej z niego wyciekał i pewnie nie ma go w nim za wiele. Zbiornika paliwa nie ma. Nie ma również przewodu paliwowego. Nie był mi potrzebny pedał gazu - usunąłem go i są tylko pedały: sprzęgła i hamulca. W karoserii musiałem wyciąć kilka otworów na przewody prądowe. Stan na dzisiaj (22.09.2014). Zdjęcia w ogłoszeniu przedstawiają samochód tak jak wyglądał gdy go kupowałem. Z zewnątrz wygląda tak jak na zdjęciach. Nie ma różnicy. Nowe zdjęcia zrobię w przyszłym tygodniu. Samochód ubezpieczony do 25.07.2015. Ostatnia rejestracja 13.04.2012. Nie rejestrowny później, bo trwały prace przeróbkowe.
Samochód chcę sprzedać w obecnym stanie za 7000 zł. Telefon kontaktowy (kontakt usunięty) - Andrzej. Zachęcam do kontaktu telefonicznego. Śmiało
https://imageshack.com/i/id3CMzlij
https://imageshack.com/i/p8R77oT8j
https://imageshack.com/i/iqxFTdQ1j
https://imageshack.com/i/ip4Ow40sj
1969 VW Typ1 1200 Czerwony