chromowanie natryskowe

14 grudnia 2014, 11:15
Witajcie, pojawiła sie nowa metoda chromowania natryskowego co o niej myślicie? Ktoś tym sposobem chromowal? Jaka trwałość i cena?
14 grudnia 2014, 13:05
A są jakieś namiary na takie wykonawstwo ?
Mówię i piszę czystą Polszczyzną
14 grudnia 2014, 13:10
Jest tego dużo w Google nic konkretnego nie polecę. Na YouTube jest filmik z takiego chromowania
14 grudnia 2014, 13:24
Co Cie konkretnie interesuje?

Nie jest to absolutnie chromowanie, jak niektórzy dumnie to nazywają.

Wytrzymałość zależy od wytrzymałości bezbarwnego lakieru, który jest ostatnią warstwą (z tego co wiem stosuje się bezbarwny poliuretanowy).

Podjąłem niedawno próbę pokrycia elementu taką powłoką, póki co nieskutecznie (nie korzystam z gotowych roztworów i kombinuję sam). Ale na wiosnę jak się zrobi cieplej będę kontynuować zabawę.

Tak więc podsumowując: efekt jest b fajny, można uzyskać różne barwy i odcienie, ale o wytrzymałości jak zwykły chrom można zapomnieć i powłokę traktować jak zwykły lakier.

Co do kosztu jest niższy niż chromowanie tradycyjne. Ale nie będzie to 1/10 ceny tradycyjnego chromu ze względu na spory koszt odczynników.
14 grudnia 2014, 20:00
Jest też technologia nakładania próżniowo, nie do końca wiem jak to się robi, ale podobno wszystkie plastikowe elementy (głównie w zabawkach) są chromowane tą metodą, a temat w sumie byłby bardzo interesujący. Może ktoś o tym słyszał, korzystał z usługi, zna usługodawcę ? Możnaby wiele problemów rozwiązać mając możliwość korzystania z takiej usługi.
Rozmawiałem z panem, który regeneruje mi odbłyśniki reflektorów, czy podobną technologią da radę odświeżać chrom na plastikach, ale stwierdził, że to całkiem inna bajka i nie da rady osiągnąć odpowiedniego zabezpieczenia na elementach, które się dotyka, czy są narażone na czynniki atmosferyczne.
Mój lakiernik "wszedł" i zainwestował w temat hydrografiki, gdzie też są mikrofilmy przypominające chrom, jednak przy zabezpieczaniu lakierem traci to urok, robi się zżółkłe, coś jak elementy do trumien.
No uważam, że temat wart jest dyskusji, na pewno nurtuje wielu z nas.
Mówię i piszę czystą Polszczyzną
14 grudnia 2014, 22:26
@Bulik65

Napylanie próżniowe nie wchodzi w grę. Tak jak gość powiedział nie da się zabezpieczyć przez macaniem i jest b. wrażliwe na uszkodzenia mechaniczne. O hydrograficznym chromie zapomnijcie, wygląda po prostu źle.

Przy "chromowaniu" natryskowym też jest problem z żółcią, ale jest sposób ;) aby wyglądało ok.
14 grudnia 2014, 23:58
A jak są robione elementy zabawek, czy nakładki plastkowe na lusterka zewnętrzne aut itd ? Ktoś to robi, ale czy na terenie RP też ?
Mówię i piszę czystą Polszczyzną
15 grudnia 2014, 14:04
ja mam tą metodą zrobiony znaczek VW na masce w garbie po sezonie nic się z nim nie dzieje, nie łuszczy się, nie schodzi.
W pozycji od tyłu ważne jest żeby mieć silnik z tyłu. ;)

Typ 1 1300 1968r.
Typ 1 1500 1966r.
15 grudnia 2014, 16:42
Bulik65 napisał(a):A jak są robione elementy zabawek, czy nakładki plastkowe na lusterka zewnętrzne aut itd ? Ktoś to robi, ale czy na terenie RP też ?

Wydaje mi się że także próżniowo ale w jakiś sposób jest to zabezpieczane.
15 grudnia 2014, 17:52
Rafiki napisał(a):
Bulik65 napisał(a):A jak są robione elementy zabawek, czy nakładki plastkowe na lusterka zewnętrzne aut itd ? Ktoś to robi, ale czy na terenie RP też ?

Wydaje mi się że także próżniowo ale w jakiś sposób jest to zabezpieczane.


chyba mowa o ,metalizowaniu tworzyw sztucznych.
Na szybkiego znalazłem w sieci i proces chyba wygląda tak:

http://www.metalizer.pl/proces_metalizowania

Doczytałem się , że powierzchnię lakieruje sie podkładowo przed metalizowaniem ale nic nie jest napisane , że powierzchnię metalizowaną trzeba jakoś specjalnie lakierować ,chyba że chce się nadać jej inny kolir niż alu w połusku.
Strona trójmiejskich garbusiarzy.
www.oldvw.pl
15 grudnia 2014, 18:14
dokładnie tak metalizowanie.... nie sprawdza się to na elemantach często używanych ruchomych... na kołach rónwnież po ok sezonie zaczyna odchodzić. przetestowane ;)
15 grudnia 2014, 20:55
to w garbie w sumie nie ma za wiele rzeczy z tworzywa które można by zregenerować w tej technice. Na zewnątrz się nie opłaca, a w środku za bardzo nie ma czego. Wszystko w kolorze kości słoniowej , czarnego itp. ale nic chromowane. Chyba, że w starszych garbach z gołą deską rozdzielczą np. listwy, ramki prędkościomierza ,wskaźnika paliwa i kilka innych drobnych rzeczy z wewnętrznej galanterii (popielniczkaitp.). Tu może zdałoby to egzamin
Strona trójmiejskich garbusiarzy.
www.oldvw.pl

← Luźne dyskusje