wahacze tył (szable) demontaz

16 grudnia 2014, 23:34
Witam kolegów, dziś chciałem zdemontować szable z tyłu i po odkręceniu 4 śrub i sciągnięciu dekielka próbowałem łyżką, groźbą, prośba i nic. Lekko unosiłem szable i nic to nie dało, stukałem młotkiem (z wyczuciem) aby je wybić i też nic. Chce je ściągnąc aby blacharzowi się lepiej pracowało...
17 grudnia 2014, 01:23
ja zawsze sobie delikatnie podważam z każdej strony jakimś dużym płaskim kluczem. Najpierw np 15, a na końcu 19. Jakaś breszka się jeszcze przyda. Młotek nic Ci nie da, bo to zbyt sprężynuje. Pomocne jest podniesienie szabli do góry lewarkiem, żeby opuścić ją niżej niż jest normalnie. Wtedy drążek nie jest napięty i łatwiej ją zdjąć. Ja to robie tak, że do mocowania amora u góry przypinam łańcuchem żabe, i podlewarowuje szable. Potem opuszczam, ale tak, aby wyskoczyła już z tego.."ogranicznika" (czy jakkolwiek mogę to nazwać). Potem musisz podważać równomiernie z każdej strony. Po milimetrze zacznie wychodzić, aż w końcu zejdzie. Podważaj nawet jak będziesz miał wrażenie, że nic nie wychodzi. Jak dojdziesz do wprawy, (ja doszedłem przez glebienie garbusów), to pójdzie szybko

Powodzenia :wink:

← Pytania i problemy