Ostrzegam przez ogloszeniem czarnego garbusa z warszawy

30 grudnia 2014, 10:02
witam
otrzegam przez zakupem czarnego garbusa + drugiego bez dokumentów
http://olx.pl/oferta/vw-garbus-oryginal-1971r…kK25.html#20bbb0c0c5

gosc nie ma samochodów tylko sa w niemczech niby zaprowadził go kiedys do niemiec na lakierowanie a tego drugiego kupił przypadkiem w niemczech, tam stoja i koniec, przyprowadza je za free i cena jeszcze do negocjacji ale na przyprowadzenie chce jakos kałcje nie całe 2k
bo niby opłaca jakies ubezpieczenie trasportu w szwajcarii które działa w niemczech.. pełen kit.. czarny niby zarejestrowany o kolicach na WPI
gdy poprosiłem numer win i numer rej zeby sprawdzic czy jest takie auto i czy on jest włascicielem to sie ztrasznie zdnenerwował, a jak mu zwrociłem uwage aby w ogloszneiu dopisał ze auta sa w niemczego to juz zaczeło leciec burackie slownictwo goscia i jesgo kultura która jest mniejsza niz 0 (zero)
tel raz osiagalny raz nie
30 grudnia 2014, 10:18
Masz jakies foty zeby wkleic ku przestrodze? Bo ogloszenie juz niedostepne
30 grudnia 2014, 10:37
kurcze nie zdazyłem zapisac
czarny mex z czerwonymi płomieniami na masce i drzwiach
do tego na drugim zdjeciu byl dziadek który stał pod płotem kolor kosc złoniowa dawno nie uzytkowany
30 grudnia 2014, 22:54
wał jak z tym bullikiem co ostatnio w gliwicach za 8 koła rzekomo był.
tylko o bulika jest śledztwo podobno a tutaj wypadałoby to zgłosić jednak dopóki nie wpłaci się rzekomej kaucji to nie ma co zgłaszać.
31 grudnia 2014, 06:43
baca napisał(a):wał jak z tym bullikiem co ostatnio w gliwicach za 8 koła rzekomo był.
tylko o bulika jest śledztwo podobno a tutaj wypadałoby to zgłosić jednak dopóki nie wpłaci się rzekomej kaucji to nie ma co zgłaszać.

Takich walow jest w tej chwili pelno i trzeba byc ostroznym.
Znajomy tak zaplacil zaliczke za T3 Syncro... Tez juz sie toczy postepowanie ale szanse na pozytywny koniec sa raczej marne
31 grudnia 2014, 15:59
O ile ktos stal sie ofiara przestepstwa a doklanie zostal oszukany jedyne co moze zrobic w tkiej sytuacji to wyslac polecenie zaplaty przez poczte polska I zglosci calosc na policje. Policje przyjmnie zgloszenie ale moze byc tak ze bedzie kilku poszkodowanych choc nie musi. Wtedy policja zglasz sprawe do prokuratury, trwa sledztwo nastepnie sprawa trafia do sadu tu o ile jestesmy jedynym poszkodowanym moze okazac sie to droga zabawa w przypadku sprawy cywilnej poniewaz wszystkie koszty spadna na nas czyli zakladajacego sprawe. Wyplata nawiazki sadowej to juz zupelnie inna sprawa bo sad moze zasadzic wyplate jej nie mniej jednak jesli do egzekucji dlugu wlaczy sie komornik sadowy w praktyce nigdy nie zobaczymy tych pieniazkow. W przypadku sprawy cywilnej bija odsetki za zwloke, ale jak napisalem powyzej ciezko te pieniazki wyegzekwowac.
Mozna zwrocic sie o wyplate nawiazki sadowej z funduszu sadowego, ale moze to nastapic jedynie w przypadku gdy sa ma pewnosc ze sprawca jest wyplacalny.
Przechodze przez podobna sytuacje w zwiazku wlamaniem do mojego garazu. Pomimo rachunkow jakie mam na skradzione rzeczy uzyskanie rekompensaty o jakiej mowi prawy ze sprawca jest zobowiazany do naprawy wyrzadzonych krzywd to jedynie teoria bo wyegzekwowanie tego moze byc niemozliwe badz bedzie ciagnelo sie latami tylko tu mamy do czynienia z grupa sprawcow co komplikuje sprawe.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
1 stycznia 2015, 02:33
rafaal111 napisał(a):O ile ktos stal sie ofiara przestepstwa a doklanie zostal oszukany jedyne co moze zrobic w tkiej sytuacji to wyslac polecenie zaplaty przez poczte polska I zglosci calosc na policje. Policje przyjmnie zgloszenie ale moze byc tak ze bedzie kilku poszkodowanych choc nie musi. Wtedy policja zglasz sprawe do prokuratury, trwa sledztwo nastepnie sprawa trafia do sadu tu o ile jestesmy jedynym poszkodowanym moze okazac sie to droga zabawa w przypadku sprawy cywilnej poniewaz wszystkie koszty spadna na nas czyli zakladajacego sprawe. Wyplata nawiazki sadowej to juz zupelnie inna sprawa bo sad moze zasadzic wyplate jej nie mniej jednak jesli do egzekucji dlugu wlaczy sie komornik sadowy w praktyce nigdy nie zobaczymy tych pieniazkow. W przypadku sprawy cywilnej bija odsetki za zwloke, ale jak napisalem powyzej ciezko te pieniazki wyegzekwowac.
Mozna zwrocic sie o wyplate nawiazki sadowej z funduszu sadowego, ale moze to nastapic jedynie w przypadku gdy sa ma pewnosc ze sprawca jest wyplacalny.
Przechodze przez podobna sytuacje w zwiazku wlamaniem do mojego garazu. Pomimo rachunkow jakie mam na skradzione rzeczy uzyskanie rekompensaty o jakiej mowi prawy ze sprawca jest zobowiazany do naprawy wyrzadzonych krzywd to jedynie teoria bo wyegzekwowanie tego moze byc niemozliwe badz bedzie ciagnelo sie latami tylko tu mamy do czynienia z grupa sprawcow co komplikuje sprawe.


Ale spóźnij sie z PCC do skarbowego ;)

Btw, jest już kolejne ogłoszenie o prawie tej samej treści i tym samym tytule.
1 stycznia 2015, 13:26
Chłopaki - usiłowanie jest ścigane tak jak sprawstwo. Jeśli jesteście pewni, że gość nie ma na to żadnych dokumentów - zgłoście sprawę na policję. Nie wiem tylko czy bedą do tego potrafili odpowiednio podejść.
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
1 stycznia 2015, 19:57
Niby tak, ale jesli ja bede usilowal pozbawic Cb zycia to jak najbardziej ale w przypadku rzeczy materialnych tak jak w tym ogloszeniu nie ma takiego prawa ani ustawy mowiacej o tym ze nie wolno mi sprzedawac cos co rzekomo jest w moim posiadaniu aczkolwiek moze znajdowac sie za granica I godzac sie na warunki transakcji spisujac umowe nie ma podstaw do roszczenia czego kolwiek do momentu kiedy warunki zostana zlamane I wtedy mozna odstapic od zawartej umowy stad najlepiej zrobic to notarialnie, ale kto sie w to bawi. Reasumujac jak ktos szuka wrazen dlaczego nie.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
5 stycznia 2015, 14:04
Koleś nie musiałby zostać skazany, żeby to zgłoszenie na policję było skuteczne. Ba - sprawa nie musiała by nawet daleko zajść. Wystarczy żeby poczuł że policja niucha mu koło tyłka i mógłby dojść do wniosku, że nie opłaca się dalej ryzykować.
Oczywiście są tacy, którzy się takimi rzeczami nie przejmują, ale część - owszem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje