tia mam problem, radosnie zamykalem swojego garba, gdy nagle przypomnialem sobie ze cos zostalo w garbie, no to ba kluczyk do zamka przekrecamy ...a tu zamek w kolo sie kreci...no to jestesmy twardzi nie zrazamy sie tym faktem, i wyjmujemy kluczyk aby wlozyc poraz drugi, a nuz widelec cos sie naprawi, a tutaj ku ogulnemu zadowoleniu i zaskoczeniu okolicznych gapiow, zamek wyszedl z kluczykiem....a drugi zamek od strony pasazera, nie dziala od dawien dawna....me pytanie brzmi....co robic ???? szyby wybijać naperwno nie chce, lufciku tez raczej latwo sie nie otworzy......
Help
Pozdrawiam
Blazey
Help
Pozdrawiam
Blazey