Silnik 2.0 opinie

14 lutego 2015, 20:14
Można chyba przerobić belkę?
Bo zależy mi na tym silniku a mocowanie do ramy jest w belce i jak zmienię belkę to wszystko się wpasuje :)
15 lutego 2015, 14:06
U mnie w przejściówce - chyba t2b włożony jest 2.0. Jak go kupowałem - wisiał na drutach. Teraz mechanicy, którzy go robią, wyspawali trochę elementów - jakieś kątowniki itp. i teraz jest włożony na sztywno. Kupiłem poduszki nowe, ale nie są założone. Trochę się obawiam, czy nie będzie zbyt dużych odczuwalnych drgan. Jeśli będą - postaram się dołozyć poduszki. Silnik jest po kapitalnym remoncie, więc jeszcze nie wiem, jak jeździ. Po skończeniu prac nad zawieszeniem i hamulcami za jakiś tydzień - dwa będę wiedział, jak to pali i działa.
15 lutego 2015, 14:11
Nie bez powodu silnik jest oryginalnie na poduszkach..
Ty masz 72 T2ab jeśli pamiętam. T2b to już nie jest przejściówka.
VW 1300 1969
15 lutego 2015, 22:36
ManiekVw napisał(a):Można chyba przerobić belkę?
Bo zależy mi na tym silniku a mocowanie do ramy jest w belce i jak zmienię belkę to wszystko się wpasuje :)

W typ 1 belka jest mocowana do silnika na sztywno, poduszki są między belką a nadwoziem. W typ4 belka jest na sztywno do nadwozia, a poduszki są między belką a silnikiem. A może ta " kanciakowa " belka "prawie" pasuje ? Inne jest mocowanie do budy , ale wykombinować coś to raczej nie problem. Uciąć , przyspawać itp -prosta ślusarska robota. Może z dwóch jedną ?
Nie wiem co z oblachowaniem silnika -jak by tak pasowało to by było zbyt piękne, ale tu też można coś pokombinować - oblachowanie ogórkowe do typ4 dość ciężko zdobyć ( mnie było ciężko -może masz więcej szczęścia :wink: )
Jest jeszcze kilka innych problemów
Skrzynia biegów; krótka ma krótszy wałek sprzęgłowy -będzie wchodził samiutkim końcem w łożysko podporowe w kole zamachowym. Trzeba je przesunąć . Miałem to kiedyś robić, ale zdobyłem długą skrzynię i problem się sam rozwiązał. Druga sprawa to przełożenia. Ten silnik to taki "muł" -mocny, ale wolny. Tzn moc i moment ma, ale niżej kręci i wolniej się wkręca . Tak że przy krótkiej skrzyni "uciąg" się zwiększy, ale może się okazać, że wcale wiele szybciej jeździć nie będzie -jeśli w
ogóle.
Rozrusznik
Parę przeróbek w komorze silnika ; linka gazu, przewody paliwowe, instalacja elektryczna. Trzeba też wywalić uchwyt filtra powietrza- w typ1 jest przy nadwoziu.
Aparat zapłonowy jest elektroniczny, więc do kompletu potrzebna cewka i moduł .
Ile to pali ?- od 10 w górę, na długiej skrzyni, silnik nie grat ,ale do dobrego stanu mu brakuje... .Przy w miarę spokojnej jeździe na trasie wychodziło mi 11 średnio. Próbowałem oszukiwać -mniejsze dysze, niższy poziom paliwa w gaźnikach itp zszedł do 9 przy baaaardzo delikatnej jeździe, ale nie było czym jeździć . Jak się pogoni to 18 i lepiej.
Rada -zagazować.
16 lutego 2015, 00:11
sawikos napisał(a):U mnie w przejściówce - chyba t2b włożony jest 2.0. Jak go kupowałem - wisiał na drutach. Teraz mechanicy, którzy go robią, wyspawali trochę elementów - jakieś kątowniki itp. i teraz jest włożony na sztywno. Kupiłem poduszki nowe, ale nie są założone. Trochę się obawiam, czy nie będzie zbyt dużych odczuwalnych drgan. Jeśli będą - postaram się dołozyć poduszki. Silnik jest po kapitalnym remoncie, więc jeszcze nie wiem, jak jeździ. Po skończeniu prac nad zawieszeniem i hamulcami za jakiś tydzień - dwa będę wiedział, jak to pali i działa.
czy ja z tobą nie gadalem przypadkiem jakieś pół roku temu masz zieloną doke?
Michał2 napisał(a):
ManiekVw napisał(a):Można chyba przerobić belkę?
Bo zależy mi na tym silniku a mocowanie do ramy jest w belce i jak zmienię belkę to wszystko się wpasuje :)

W typ 1 belka jest mocowana do silnika na sztywno, poduszki są między belką a nadwoziem. W typ4 belka jest na sztywno do nadwozia, a poduszki są między belką a silnikiem. A może ta " kanciakowa " belka "prawie" pasuje ? Inne jest mocowanie do budy , ale wykombinować coś to raczej nie problem. Uciąć , przyspawać itp -prosta ślusarska robota. Może z dwóch jedną ?
Nie wiem co z oblachowaniem silnika -jak by tak pasowało to by było zbyt piękne, ale tu też można coś pokombinować - oblachowanie ogórkowe do typ4 dość ciężko zdobyć ( mnie było ciężko -może masz więcej szczęścia :wink: )
Jest jeszcze kilka innych problemów
Skrzynia biegów; krótka ma krótszy wałek sprzęgłowy -będzie wchodził samiutkim końcem w łożysko podporowe w kole zamachowym. Trzeba je przesunąć . Miałem to kiedyś robić, ale zdobyłem długą skrzynię i problem się sam rozwiązał. Druga sprawa to przełożenia. Ten silnik to taki "muł" -mocny, ale wolny. Tzn moc i moment ma, ale niżej kręci i wolniej się wkręca . Tak że przy krótkiej skrzyni "uciąg" się zwiększy, ale może się okazać, że wcale wiele szybciej jeździć nie będzie -jeśli w
ogóle.
Rozrusznik
Parę przeróbek w komorze silnika ; linka gazu, przewody paliwowe, instalacja elektryczna. Trzeba też wywalić uchwyt filtra powietrza- w typ1 jest przy nadwoziu.
Aparat zapłonowy jest elektroniczny, więc do kompletu potrzebna cewka i moduł .
Ile to pali ?- od 10 w górę, na długiej skrzyni, silnik nie grat ,ale do dobrego stanu mu brakuje... .Przy w miarę spokojnej jeździe na trasie wychodziło mi 11 średnio. Próbowałem oszukiwać -mniejsze dysze, niższy poziom paliwa w gaźnikach itp zszedł do 9 przy baaaardzo delikatnej jeździe, ale nie było czym jeździć . Jak się pogoni to 18 i lepiej.
Rada -zagazować.
Nie będę kombinowal jak mówisz że nie jest szybszy ani zwinniejszy od 1.6 bo myślałem że 70km będzie się jakoś zwijało bo tym to 80km/h i się tak ciagniesz na autostradzie a weberów nie założę bo słyszałem że pali oKoło 25 litrów
16 lutego 2015, 11:02
Nie będę kombinowal jak mówisz że nie jest szybszy ani zwinniejszy od 1.6 bo myślałem że 70km będzie się jakoś zwijało bo tym to 80km/h i się tak ciagniesz na autostradzie a weberów nie założę bo słyszałem że pali oKoło 25 litrów

Zaraz zaraz... upraszczasz sprawę. Dwulitrówka jest lepszym silnikiem do ogóra. Jest na pewno trwalszy ,"pancerniejszy"- nie wybijają się tak jak w 1 siedliska panewek głównych , ma prawdziwy układ smarowania , ma najczęściej "w pakiecie" elektroniczny zapłon ,no i ma te 70 km i 14 Kgm momentu - czyli masz już fabrycznie to co trzeba by zrobić w typ 1 żeby się do czegoś nadawał :wink: A i podrasować też się da . Tylko żeby z tego skorzystać to nie jest kwestia rachu ciachu śrubki, tamten wyjąć ,ten włożyć i jeździmy 140 :-D .
Podsumowując - ja sprawnego 1,6 na 2,0 bym nie zamieniał. A już na pewno bez zmiany skrzyni . Ale jak w perspektywie i tak remont silnika ,to wolałbym zainwestować w typ4 .

A swoją drogą czemu te 80 na autostradzie ? Moim poprzednim ogórem z 1,6 na pojedynczym dolocie 100 jeździło się bez większego wysiłku , a i 120 też poradził przy sprzyjających wiatrach :wink:
Cosik nie tak masz ?
16 lutego 2015, 17:35
Michał2 napisał(a):A swoją drogą czemu te 80 na autostradzie ? Moim poprzednim ogórem z 1,6 na pojedynczym dolocie 100 jeździło się bez większego wysiłku , a i 120 też poradził przy sprzyjających wiatrach :wink:
Cosik nie tak masz ?
Tuleja na świecy jest wywalona i kompresji nie ma dobrej, jeszcze go nie próbowałem aż tak ale teraz jak będę jechał na jakiś zlot to go w trasie wyprubuje bo nie wiem czy mam długą czy krótką skrzynie
18 lutego 2015, 21:33
Ale tu nie ma co próbować - trzeba najpierw naprawić i to jak najszybciej . Po pierwsze to co to za jazda na kuśtykającym silniku, a po drugie wydmucha dziurę i głowica będzie szmelc do reszty. A może jest do uratowania -nie jest to jakoś specjalnie trudne . Jak nie jest za późno.
sawikos napisał(a): teraz jest włożony na sztywno. Kupiłem poduszki nowe, ale nie są założone. Trochę się obawiam, czy nie będzie zbyt dużych odczuwalnych drgan. Jeśli będą - postaram się dołozyć poduszki.
bulikomaniak napisał(a):Nie bez powodu silnik jest oryginalnie na poduszkach.
No właśnie. Pomyśl ,zanim Ci plomby w zębach się poluzują i szpachla z ogóra odpadnie... :wink:
18 lutego 2015, 22:21
To są za... ste silniki, z dużą rezerwą , bardzo wytrzymałe, odprężone, jak kupiłem w 2000 roku taki silnik w dobrym stanie i jak ciąłem auto na złom w 2010 po przejechaniu 300 tys km praktycznie nie wykazywał specjalnych sledów zużycia, w stosunku do stanu przy zakupie.
19 lutego 2015, 22:09
Ja mam doświadczenie z 1.6, 2.0 i obecnie 1.7 typ4 i strzelę dłuższy opis.

1.6 ogórkowy na tzw wklęsłych tłokach i mniejsze zawory w głowicach dwudolotowych. Jeździłem z krótką skrzynią i było spoko spoko, z długą trzeba było trzymać na obrotach, bo jak zeszły zbyt nisko to po wciśnięciu gazu grały zawory. Przejechałem w sumie 30-40 tys po wyjęciu z Oga rozebrałem silnik na weryfikację przed montażem do typa3. Diagnoza - szczelina na zamkach pierścieni blisko max granicy i minimalna pajęczyna w głowicach przy dwóch świecach, luz wzdłużny do przeżycia, zatem nie taki diabeł straszny, a muszę przyznać, że Ogóra nie oszczędzałem.

2.0 na Solexach - chleje benzynę jak wariat ale łyka każde wzniesienie na czwórce bez dodawania gazu, niestety maksymalne obroty bardzo niskie co strasznie denerwuje przy wyprzedzaniu.

1.7 typ4, seria W, wtrysk zamieniony na 2xDRLA36, finalnie aparat zapłonowy elektroniczny z silnika CU - ten silnik to wariat, pomimo, że gaźniki zdjęte z półki i nie "strojone". Tak samo brakuje dołu jak w 1.6 ale kręci się konkretnie i spokojnie zamyka zegar w Weście załadowanej całą rodziną i gratami. Jeździłem dwa sezony i silnik nie wykazuje śladów zużycia, jedynie tłumik wymiękł, najzwyczajniej w świecie wypalił się w środku. Spalanie 8-9 litrów w trasie przy pełnym załadunku i 100 na zegarze.

W tym sezonie jeżeli Westa zostanie w domu i wyskoczymy na planowany wyjazd w góry to wróci 2.0 CU + 2xDRLA40 i dobry wydech. Jednak bez dobrego dołu jazda w górach to męczarnia ze względu na hałas w kabinie przy 80tce na trójce :-D
VW Westfalia 1976/8
VW Type3 square 1967/8 - graty skompletowane czas popchnąć remont

← Pytania i problemy