Mam pytanie odnośnie ustawienia zapłonu. Mialem opcję pożyczenia lampy i po odpaleniu i sprawdzeniu nie mam możliwości ustawienia aparatu na 0. Przy takim ustawieniu praktycznie gaśnie. Dopiero jak wyprzedzę na okolo 20 stopni jest ok. Dlaczego tak jest ?
ustawienie zaplonu
jeśli lampa ok to sprawdź przerwę na przerywczu
przerwa jest ok 0,4 lampa też na pewno sprawna
dzieciak napisał(a):jeśli lampa ok to sprawdź przerwę na przerywczuNie rozumiem- mógłbyś "rozjaśnić " ?
skalar napisał(a):Mam pytanie odnośnie ustawienia zapłonu. Mialem opcję pożyczenia lampy i po odpaleniu i sprawdzeniu nie mam możliwości ustawienia aparatu na 0. Przy takim ustawieniu praktycznie gaśnie. Dopiero jak wyprzedzę na okolo 20 stopni jest ok. Dlaczego tak jest ?
Ja bym zaczął od sprawdzenia czy znaki na których bazujesz są wiarygodne -np "zmacać" przez otwór świecy GMP i sprawdzić czy znaki oznaczają prawdę.
Gaśnie w sensie że nie chce w ogóle pracować, czy gaśnie na wolnych ?
Przyspieszanie zapłonu (w pewnych granicach) podnosi obroty ,opóźnianie obniża.Jak wolne były regulowane na przyspieszonym zapłonie ,to po opóźnieniu mogą być za niskie.
A po co ustawiasz na 0 ?
Co do znaków na kole to ciężko powiedzieć czy są wiarygodne bo mam koło aluminiowe z namalowana podzialka. Sprawdze jutro wyjmujac świece ale z tego co pamietam to kiedyś tak sprawdzalem i się pokrywalo. Jak dam na 0 to silnik się dlawi i po chwili gaśnie. Słychać że ciężko pracuje. Jak wyprzedze zaplon w tej chwili na jakieś 15 stopni to jest ok. Nie upieram się, że ma być na 0 bo niektóre aparaty nawet ustawia się na 10 stopni. Mówisz żeby ustawić na 0 i podregulowac wolne obroty?
skalar napisał(a): Mówisz żeby ustawić na 0 i podregulowac wolne obroty?Mówię żeby najlepiej ustawić tak jak jest przewidziane konkretnie dla tego silnika ,z tym aparatem i gaźnikiem.
Jeszcze dobrze jest mieć dane co do regulatora podciśnieniowego- niekiedy podawane dane regulacyjne dotyczą aparatu z podłączonym lub nie podciśnieniem- co jest (powinno być) zaznaczone i trzeba na to zwracać uwagę . Tyle teoria. A w praktyce to wiadomo ; konfiguracja to często wypadkowa różnych części losowo się spotykających w aucie po przejściach.
Jest stary sposób ustawiania "na ucho" z czasów kiedy parę stopni w tę czy we w tę było nie ważne w porównaniu z tym ,że silnik w ogóle chodzi
Na wolnych obrotach przyspieszać zapłon do granicy momentu kiedy silnik zacznie "kuśtykać" i cofnąć o ciut. Ten "ciut' korygowało się po próbie jazdy; na płaskim odcinku wkładało się najwyższy bieg ( 4 czy 3, czy co tam było ) przy dość niskiej prędkości ; 30 -40 (w miarę nisko ale tak żeby beretka od szarpania z głowy nie spadła -też trza wyczuć) i gaz do oporu (zdecydowanie ,ale nie z buta ) Powinno pojawić się dość wyraźne spalanie stukowe, zanikające w miarę rozpędzania. Jak stuku brak to- wiadomo- za późny, jak stuka długo i głośno to za wczesny. Precyzja mocno zależna od wprawnego ucha i wyczucia, ale da się -nieskromnie się pochwalę, że parę razy w różnych sprzętach i "polowych warunkach " udało się utrafić . Jak sprzęt rozklekotany i "zbieranina" to nie ma innego sposobu jak doświadczalny, bo i tak do żadnych danych fabrycznych nie pasuje .
A jak tam stan aparatu w tym Twoim ? Regulatory sprawne ? No i najważniejsze to luz promieniowy wałka . Jak "wysiepany,' to ustawianie lampą można sobie darować , bo to będzie jakaś tam średnia chęci i luzów
podepnę się. Skoro statyczny kąt wyprzedzenia ustawiany "na lampkę" powinien być 7,5 stopnia (na nie pracującym silniku) to ile powinno być gdy go odpalę, podciśnienie zacznie działać i zaświecę lampą stroboskopową?
Proste są dla szybkich samochodów, zakręty dla szybkich kierowców
pytałem o bieg jałowy...Ale już wiem. Dla potomnych. Na pracującym silniku ma być też te 7, 8 stopni.
Proste są dla szybkich samochodów, zakręty dla szybkich kierowców
Ja również chciałbym się podpiąć. Mi natomiast silnik nie odpala. Iskra z cewki jest, iskra na świecach jest, przerwa na przerywaczu jest 0.4mm, wszystko podpięte, a silnik dalej nie chce zagadać.
Kręcenie aparatem w ogóle nic nie daje, dziwi mnie też fakt ze na próbniku z lampką nie zapala sie ona w ogóle, a tak jak w jeżu piszą powinna przy otwieraniu sie przerywacza.
Zaznaczę jeszcze ze dzieje sie tak na dwóch różnych aparatach jak i na dwóch różnych gaźnikach
Kręcenie aparatem w ogóle nic nie daje, dziwi mnie też fakt ze na próbniku z lampką nie zapala sie ona w ogóle, a tak jak w jeżu piszą powinna przy otwieraniu sie przerywacza.
Zaznaczę jeszcze ze dzieje sie tak na dwóch różnych aparatach jak i na dwóch różnych gaźnikach
Znajdź nas na facebook 
https://www.facebook.com/elvisvw72/
https://www.facebook.com/priscillabusvw68/
https://www.facebook.com/maciej.zawadzki.372
ŚLĄSKI KLUB MIŁOŚNIKÓW GarBusa - PUKLORZE
https://www.facebook.com/puklorzeVW/
https://www.facebook.com/elvisvw72/
https://www.facebook.com/priscillabusvw68/
https://www.facebook.com/maciej.zawadzki.372
ŚLĄSKI KLUB MIŁOŚNIKÓW GarBusa - PUKLORZE
https://www.facebook.com/puklorzeVW/
Nie pomyliles kabli o 180 stopni ?
Nigdy nie kupuj chińszczyzny (chyba że chodzi o żarcie)
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=365
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=365
Aparat zapłonowy ma nacięcie wskazujące pierwszy cylinder i należy o tym też pamiętać 
VW 1300 1969
Podepnę sie do tematu... a propo aparatu to w ktora strone powinien sie skrecic.... moj idzie w lewo tak jak i wal. Nie chce mi zapalic ..
I wał i aparat powinny się kręcić w prawo 
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali 
Rust Is Not A Crime
Rust Is Not A Crime
W prawo, patrzac od kola pasowego tak?