Jeśli mierzył ISRKĄ1 to może się w d... pocałować ,są nielegalnie używane bo działają na falach Dopplera i nie są precyzyjne ,poza tym nie wiadomo co mierzą , czy ptaka czy ciężarówkę w oddali czy rowerzystę na chodniku ( wszystko w promieniu 20st).Zawsze możesz odmówić przyjęcia mandatu i się później odwołać powołując się na inne wyroki sądów , które umorzyły sprawy z udziałem Iskry1. Jak przyjmiesz mandat to też możesz się odwołać.
Videorejestrator w nieoznakowanym radiowozie tez jest do podważenia bo nigdy nie da się stwierdzić czy pomiar był dokonany przez funkcjonariuszy w odpowiedniej stałej odległości 50m od ciebie na odcinku nie mniejszym niż 200m non stop. Poza tym licznik w aucie pod który jest podłączony videorejestrator też może wskazywać inną prędkość niż rzeczywistą , ponieważ profil opony nie musi być taki jaki zalecił producent i ciśnienie w kołach również ma znaczenie na odchyły wskazania prędkościomierza.
Jeśli mierzył cię z ręki, a nie zatrzymał to nie ma się o co bać. Z ręki nie ma fotoradarów ,które robią zdjęcia. Może nie spodziewał się i jak mierzył to wyrwał kabel z zapalniczki i pomiar mu się zresetował.
Jeśli przyjdzie zdjęcie to nie odpowiadaj na żadne odpowiedzi a,b,c , ponieważ masz konstytucyjne prawo nieoskarżać samego siebie , a podając inną osobę, która mogła prowadzić auto mozesz być pociąnięty do odpowiedzialności karnej za fałszywe oskarżenie Art. 1 par. 2 kw ,więc oświadczasz ,że nie mozesz wskazać prowadzącego. W piśmie piszesz , ze nie jesteś jedynym użytkownikiem auta ze zdjecia i nie wiesz kto prowadził w czasie rejestrowania wykroczenia.
Strona trójmiejskich garbusiarzy.
www.oldvw.pl