Jakas lipa z tymi uszczelkami

21 maja 2005, 21:10
Ostatnio zalwazylem ze kapie mi olej z pod pokrywy zaworow.
Ale tak w symie niewiele, ale kapalo prosto na nagrzewnice i poprostu mi smierdzialo olejem w garbie.

dlugo si enie zastanawialem i kupilem nowe uszczelki pod pokrywy.
Z wymiana nie bylo prablemow, w srdku czysciutko i ok.

Ale jak sie przejechalem to sie okazalo ze te to dopiero ciekna i wrecz teraz leje sie ciurkiem.

Nowe uszczelki wygladaly spoko a w poroownaniu ze starymi to poprostu super.


CO jest grane? To chyba nie powinno sie dziac na nowiutkich uszczelkach.
Zeby rozwiac pomysl zamienienia pokryw powiem ze robilem to pokoleji i napewno sa na tych samych miejscach.
Pozdrawiam Mandaryn
21 maja 2005, 21:13
Kolega ostatnio mial to samo. A uszczelki zmienial setki razy wiec wie co robi. Od powiedz na pytanie
CO jest grane?
chyba dobrze to ujales w temacie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 maja 2005, 21:21
To nie musi byc wina samych uszczelek - moze po prostu powierzchnia dookoła pokryw zaworowych jest już jakaś zwichrowana,ma ubytki itp. - uszczelki nie moga pod nimi sie "uleżeć".Cóż - ja bym to jeszcze dodatkowo doszczelnił - przed założeniem posmarowac tym czymś cudownym czerwonym powierzchnie uszczelek z obu stron - ale to kontrowersyjna metoda wiec juz nic wiecej nie mówie. :-D
"My hovercraft is full of eels"
21 maja 2005, 21:28
O Bosz, Ty to mowisz?
Jezeli cos jest uszkodzone, to zamiast naprawiac, zasmarowac goownem?
Nie poznaje kolegi :/
A co do przypadku - wczesniej bylo OK. Dokladnie sprawa wygladala tak ze saczylo sie spod prawej, ale jako ze uszczelki w kompletach to kumpel wymienil dwie. Z prawej pomoglo a z lewej zaczelo sie lac jak szlauchem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 maja 2005, 21:42
Pewnie że lepiej jest naprawić - tylko jak wynika z moich skromnych obserwacji takie uszkodzenia powstaja z reguły przez podważanie śrubokrętem ,tudzież innym tepokrawędziastym ustrojstwem - trudno jest to wtedy przyklepać tak jak było - mozna też wyciąć sobie samemu uszczelki z klingerytu - wydaje mi sie ze one lepiej leża od tych kupowanych ........
"My hovercraft is full of eels"
21 maja 2005, 22:22
Nie wiem czy kolega zalozyl je na "sucho" ale przy zakladaniu nowych uszczelek najlepiej jest je dodatkowo uszczelnic od strony samej pokrywy, gdyz na jej krawedziach najczesciej kapie. Wiele osob uszczelnia z obydwu stron lub tylko od strony glowicy. W pierwszym przypadku przy okresowej regulacji zaworow uszczelki sa juz do niczego i w dodatku trzeba to skrobac i badziew z tego wychodzi. W drugim zas, nadal moze kapac no i uszczelka sklei sie z glowica i kaszana.
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!

← Pytania i problemy