Witam, analizując Twoje wcześniejsze posty odnośnie ślizgania sprzęgła po remoncie silnika można przypuszczać, że podczas montażu silnika ze skrzynią coś poszło nie tak: 1. wałek sprzęgłowy mógł uszkodzić docisk ( słoneczko ) bo wchodził pod za dużym kątem - silnik był źle ustawiony w stosunku do skrzyni, 2. tarcza sprzęgłowa nie została wycentrowana i podczas skręcania ( na siłę silnika ze skrzynią ) wałek sprzęgłowy mógł uszkodzić łożysko igiełkowe w śrubie wału lub co gorsza wystąpiły naprężenia w koszu sprzęgłowym i szlag trafił łożysko na wałku, 3. zostało źle zamontowane łożysko wyciskowe lub spadło częściowo z widełek podczas szarpania silnikiem jak nie chciał siąść na skrzyni, 4. brak luzu na wycisku sprzęgła - łożysko wyciskowe cały czas zaatakowane ( wprawdzie Piszesz, że nie bierze pedał od razu - ale różnie ludzie jeżdżą, nawet niektórzy trzymają stopę na sprzęgle co przy braku właściwego luzu na lince może go niwelować ). Oczywiście wszystko to to tylko sugestie bo nikt z nas nie był i nie widział tego naocznie i do końca nikt nie będzie w stanie udzielić 100 % trafnej odpowiedzi - wymagało by to chyba zdolności telepatycznych, których ja nie posiadam ( może ktoś na forum ma - byłoby ciekawie ). Tak czy inaczej dopóki nie Wyciągniesz silnika cała sprawa przypomina wróżenie z fusów.
rodzina wielodzietna; VW 1200 1984 VELVET RED, VW T3 1,9 TD 1986, LADA 2107 1986, CLIO 1,8 16V 1994, URAL 8.103, Wierchowina, Komary 2320,2350,