tarcze 5x205

25 czerwca 2015, 02:27
Hej. Kombinuje od niedawna, czy nie zrobić sobie z przodu hamulców tarczowych. Mógłbym zastosować gotowy zestaw za prawie 3 koła, ale niestety nie stać mnie na razie na taki wydatek, mógłbym również założyć garbowe tarcze, jednakże mam na aucie już zwrotnice obniżające pod bębny i nie chciałbym ich zmieniać, zwłaszcza, że to też nie mały wydatek, poza tym zależałoby mi na zostawieniu rozstawu 5x205.

Wpadł mi za to do łba inny pomysł, aby na czop zwrotnicy założyć piastę i tarcze np z golfa II (wiem, że nie będzie problemu z łożyskami), i na to przykręcić stoczony front od oryginalnego bębna, (który by od razu zredukował rozstaw śrub), do którego zamocowana byłaby felga.
Zacisk byłby przykręcony, tak jak w zestawach, tam gdzie mocuje się tarczę kotwiczną. Nie chciałbym też żeby to za mocno w szerokość poleciało, żeby nie było potrzeby zwężania rur.

Co o tym sądzicie? Ktoś może ma inne pomysły? Ktoś to przerabiał?
25 czerwca 2015, 10:11
Mam troche doświadczeń w tej materii i spróbuję coś zaproponować, ale za darmo nie będzie.
"Bujo"
25 czerwca 2015, 13:05
Marcin Bujakowski napisał(a):Mam troche doświadczeń w tej materii i spróbuję coś zaproponować, ale za darmo nie będzie.

To znaczy?
25 czerwca 2015, 22:04
Tzn cos alternatywnego dla produktow CSP
"Bujo"
1 lipca 2015, 09:19
Marcin Bujakowski napisał(a):Tzn cos alternatywnego dla produktow CSP

Witam,

moge zaproponować 2 wersje układu hamulcowego:

1. tarcza lita (porsche 356/912), zacisk pływający fi 40; piasta 5 x 205, komplet akcesoriów montażowych wraz z przewodami w oplocie stalowym
CENA za zestaw: 3150 PLN termin realizacji 5-6 tygodni.

2. tarcza wentylowana (porsche 924, zacisk pływający fi 42; piasta 5 x 205, komplet akcesoriów montażowych wraz z przewodami w oplocie stalowym
CENA za zestaw: 3650 PLN termin realizacji 5-6 tygodni.

Wszystkie części eksploatacyjne (np. klocki) są standardowe i ogólnie dostępne, Zaciski f-y Bosch (nowe). W tym wykonaniu możliwy ofset (do +15 mm na stronę).

Pozdrawiam
M
"Bujo"
1 lipca 2015, 13:41
No niestety tak jak Tobie pisalem. Re opcje na tę chwilę przekraczają mój budżet. Moze ktoś to zrealizował jeszcze w inny sposób? Nie ukrywam że mam kilka opcji. Zacznę kombinowac, to napiszę coś nie coś o tym i wstawię foty.
6 lipca 2015, 11:11
To jedyny dzial na forum do ktorego praktycznie nie zagladam, ale jaki masz motor w swoim garbie zeby bylo zapotrzebowanie na takie hamulce?
Z doswiadczenia wiem bo mialem kiedys tarcze w garbie przy silniku 1,2 nie jestem w stanie stwierdzic ze fabryczne hamulce tarczowe sa duzo bardziej skuteczne niz zwykle bebenowe.
Poczatki roku 2000 zlozylem sobie sam tarczowki do rzedowki jaka mialem.
Najprostrza opcja to z bebnow starych zrobic piasty dobrac tarcze zaciski I mocowanie wtedy mialem od jakiegos Bmw, ale nie pamietam juz jakiego.
Nie mniej jednak nawet taka opcja Tania pochlonie zapewne jakies 1 tys zl.
Wszystko jest do zrobienia tylko pytanie czy jest sens?
Kiedys gdy bylem w Twoim wieku tez kombinowalem, dzis siegajac pamiecia do tamtych dni sam czasem krece glowa :wink:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
6 lipca 2015, 14:23
rafaal111 napisał(a):To jedyny dzial na forum do ktorego praktycznie nie zagladam, ale jaki masz motor w swoim garbie zeby bylo zapotrzebowanie na takie hamulce?
Z doswiadczenia wiem bo mialem kiedys tarcze w garbie przy silniku 1,2 nie jestem w stanie stwierdzic ze fabryczne hamulce tarczowe sa duzo bardziej skuteczne niz zwykle bebenowe.
Poczatki roku 2000 zlozylem sobie sam tarczowki do rzedowki jaka mialem.
Najprostrza opcja to z bebnow starych zrobic piasty dobrac tarcze zaciski I mocowanie wtedy mialem od jakiegos Bmw, ale nie pamietam juz jakiego.
Nie mniej jednak nawet taka opcja Tania pochlonie zapewne jakies 1 tys zl.
Wszystko jest do zrobienia tylko pytanie czy jest sens?
Kiedys gdy bylem w Twoim wieku tez kombinowalem, dzis siegajac pamiecia do tamtych dni sam czasem krece glowa :wink:

No mniej więcej podobny pomysł przyszedł mi do głowy. Ja z zasady lubie kombinować i dłubać. Na razie mam 1.6, ale planuje ten silnik trochę podrasować, nie z mieniając pojemności. Rozsądniej będzie zacząć od hamulców.
8 lipca 2015, 11:56
Marcin Bujakowski napisał(a):
Marcin Bujakowski napisał(a):Tzn cos alternatywnego dla produktow CSP

Witam,

moge zaproponować 2 wersje układu hamulcowego:

1. tarcza lita (porsche 356/912), zacisk pływający fi 40; piasta 5 x 205, komplet akcesoriów montażowych wraz z przewodami w oplocie stalowym
CENA za zestaw: 3150 PLN termin realizacji 5-6 tygodni.

2. tarcza wentylowana (porsche 924, zacisk pływający fi 42; piasta 5 x 205, komplet akcesoriów montażowych wraz z przewodami w oplocie stalowym
CENA za zestaw: 3650 PLN termin realizacji 5-6 tygodni.

Wszystkie części eksploatacyjne (np. klocki) są standardowe i ogólnie dostępne, Zaciski f-y Bosch (nowe). W tym wykonaniu możliwy ofset (do +15 mm na stronę).

Pozdrawiam
M

W sensie że po zastosowaniu koło pójdzie 1,5 cm wgłąb w porównaniu do seryjnych bębnów?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 lipca 2015, 19:58
nie, w drugą stronę - na zewnątrz niestety...
"Bujo"
10 lipca 2015, 15:39
[quote="Lubo
No mniej więcej podobny pomysł przyszedł mi do głowy. Ja z zasady lubie kombinować i dłubać. Na razie mam 1.6, ale planuje ten silnik trochę podrasować, nie z mieniając pojemności. Rozsądniej będzie zacząć od hamulców.[/quote]

Niby tak, ale odpowiedz sobie na ile bedziesz wykorzystywal moc tego silnika aby byly potrzebne Tb akurat takie hamulce.
W mojej rzedowce bebdny przy normalnej jezdzie w zupelnosci wystarcza a sa tam raptem 98 KM I nawet w sytuacji kiedy zamykam licznik nie ma problemow z zatrzymaniem auta. Kiedys chcialem tam servo wstawic aby poprawic skutecznosc dzialania. Pomysly byly rozne :wink:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
10 lipca 2015, 20:15
Serwo nie poprawia skuteczności działania, tylko zmiękcza pedał.
O ile bębny są OK przy seryjnym silniku, to jeśli przy blisko 100 koniach nie odczułeś ich niedostatków to te konie miały chyba słabe nogi.
Hamowanie ze 120 jest całkiem git, ale ze 160 (prawdziwych, nie licznikowych) to już zupełnie inna para kaloszy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Rasowanie