Witam. Dzisiaj pojawił się- mam nadzieję- mały problem. Przed chwilą byłem się przejechać i na wolnych obrotach silnik zaczął przygasać- chodzi 3-4 sekundy i gaśnie. Przegazowałem go dość mocno ale nic. Nadal podgasa. Co może być? Dysza zapchana? Gaźnik? A może zapłon? Coś podregulować? Za dwa tygodnie wyjeżdżam Garbusem do Wolfsburga i nie mam mowy o jakiś niedopatrzeniach, bo to około 600 kilometrów. Druga sprawa to trasa- czy najlepiej jechać prędkością 80-90 km/h żeby na spokojnie dojechać i nie przegrzać silnika? Jakieś odpoczynki, czy nie ma to znaczenia? I ostatnia sprawa to olej. Wiem, że pisano tutaj już niemal wszystko w tym temacie, jednak mi nie chodzi tylko o nazwę producenta. Bardziej o parametr 15/40 czy 20/50 do silnika dość wyeksploatowanego? Na wiosnę chcę dać silnik do remontu, ale póki co te miesiące chcę przejeździć. Swoją drogą z obecnym Garbusem współpracuję blisko 9-10 lat i mimo luzu na wale nigdy mnie nie zawiódł
A tak na marginesie- luz na wale spowoduje w jednym momencie koniec silnika, czy będzie to postępowało miesiącami, będzie słabł itd. Proszę o pomoc. Pozdrawiam!
A tak na marginesie- luz na wale spowoduje w jednym momencie koniec silnika, czy będzie to postępowało miesiącami, będzie słabł itd. Proszę o pomoc. Pozdrawiam!Tylko VW Garbus...