stacyjka

31 maja 2005, 09:59
Problem następujący: Garbi nie pali z kluczyka..z początku myslałem że to rozrusznik nawalił albo kabelek sie rozlaczył od niego ale to nie to.Pojechałem do speca od rozruszników i powiedział że problem leży w stacyjce. Nie przełącza prądu czy cos takiego, ale wszytkie lampki sie pala po przekreceniu kluczyka. Miał ktoś z was podobny problem?

PS:Pojechałem do elektromechanika i powiedział że on stacyjki do garbusa nie rozbierze bo nie ma takich narzędzi.
31 maja 2005, 10:21
to w takim razie jak nie rozborą stacyjki to gdzie jechać ?do Wolfsburga?
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
31 maja 2005, 11:26
yrrak napisał(a):to w takim razie jak nie rozborą stacyjki to gdzie jechać ?do Wolfsburga?
Mechanik mówił że potrzebne są specjalne narzędzia a on ich specjalnie sobie nie kupi żeby jedno auto naprawić.
31 maja 2005, 17:48
witam
ja ostatnio mialem ten sam problem. i wlasnie to byla stacyjka.
I jak zaczelem tam cos gmerac i ogladac to nagle zaczelo sypac iskrami i wywalilo mi bezpieczniki.
Wtedy wyrwalem wszystkie kabelki i na szybko zrobilem wersje zlodziejska.
Jeden kabel to plus dwa nastepne to plus po przekraceniu kluczyka a ostatni to bedzie do rozrusznika ( taki grubszy, z reszta plus tez bedzie grubszy).
Nio i plus skrecasz z tymi dwoma a ten od rozrusznika przykladasz na chwile a jak autko zapali to zaklejesz tas ma i smigasz...: P
Zawsze mozna zrobic sobie dwa przelaczniki jeden od pradu a drugi od rozrusznika....
A najlepiej to poprostu wymienic sama stacyjke..... powodzenia
Pozdrawiam Mandaryn
31 maja 2005, 18:48
Zalezy jeszcze jaka masz stacyjke. Z moja mialem tez problem ze mi nie chcial palic. Ja mam garba 68 i z wyjeciem nie ma zadnego klopotu. Rozwalic tez jej nie idzie no chyba ze po wyjeciu bedziesz ciekawy co ona ma w srodku. Problem tkwil w tym ze wyrobila sie koncowka stacyjki taka tam w ksztalcie polksiezyca. Nalozylem na nia koszulke termokurczliwa i podgrzalem. Dziala jak na razie prawie rok bezproblemowo. Do wyjecia potrzebny jest srubokret plaski i drut zagiety "L" aby wcisnac zabezpieczenie ktore znajduje sie z boku stacyjki od strony kierownicy. Najpierw jednak musisz sciagnac oslone plastikowa stacyjki.
2 czerwca 2005, 12:01
Ah Ci nasi "fachowcy". Okazało sie że to kabelek pod siedzeniem sie wypioł. Za naprawe tego zapłaciłem 70zł bo mi całe auto sprawdzał. Ale dostałem fakture z wyszczególnieniem:-)
Ciesze sie że to nie było nic poważnego ale teraz mi brakuje kasy na coroczny przegląd.

← Pytania i problemy