Czołem. W sierpniu przyjechałem do Niemiec blisko 700 kilometrów i Garbus przejechał trasę idealnie. Tutaj od trzech miesięcy co kilka dni jeżdżę po kilkanaście kilometrów i także wszystko było dobrze. Dzisiaj wsiadłem, trochę pojeździłem i jest słabo. Samochód podczas jazdy, gdy trzymam gaz poszarpuje, a chwilami nawet mocniej szarpnie z dwa trzy razy. Kilkanaście sekund znów jest dobrze i ponownie kilka, jak na rodeo. Co to może być? Wiecie jak tu jest drogo u mechaników, więc wolę jechać i delikwentowi zasugerować usterkę, żeby nie zaczął cudów wymyślać. Może zapłon, gaźnik, świece...? Pomóżcie. Pozdrawiam. Paweł.
Tylko VW Garbus...
Gdzieś podjadę po niedzieli.