Dwulitrówka a skrzynia biegów

10 czerwca 2005, 12:03
Witam,
po długiej nieobecności na forum...
Mam pytanie o sposób połączenia dwulitrowego silnika z skrzynia biegów. Kuzyn wymarał taki silnik ale jest kilkumilimetrowa różnica na sprzegle (nie wchodzi w obudowę). Macie jakieś pomysły?
Z góry dziekuję za wszelkie informacje i pozdrawiam
GG (kontakt usunięty)
10 czerwca 2005, 12:23
W typ IV nie masz lozyska w kole/wale na koniec walka sprzeglowego - powinienes dokupic specjalne. Docisk ma inna srednice. W zaleznosci od tego jaka (sa rozne) moze sie zmiescic w dzwonie skrzyni po odpowiednim podszlifowaniu go lub trzeba zmienic kolo zamachowe.
To najwiekszy problem jaki spotkal?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 czerwca 2005, 14:52
:shock: ja bym garba na trajkę nie przerabiał.......
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
10 czerwca 2005, 15:17
No co Ty? To swietny pomysl. Diaksa mam, kumpel na dzialce kupe starych kaloryferow i rur od nich, somsiad spawarke, za flache heftnie. Mysle ze graty ze starych Wuesek tez sie po wsi poznajduje.
To takie proste!
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 czerwca 2005, 15:19
ale mimi wszystko nie,........


bo nie mam prawa jazdy na motocykl he he he :-D :wink:
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
11 czerwca 2005, 03:17
No cóż... kiedy nadchodzi czas taki że garbika nie można już remontować bo przekracza to możliwości finansowe a w cenie remontu można kupić garba w niezłym stanie to chyba najlepsze rozwiązanie... Taka forma przedłużenia życia... bo przecież na złom nie będę oddawać!!!
A jeśli chodzi o prawo jazdy... trajka to nie motor wiec i kategoria A nie jest potrzebna :) (rejestrowane jako SAM)
Długo się oswajałem z tą myślą... nie było łatwo...
GG (kontakt usunięty)
11 czerwca 2005, 09:48
Czasem rzeczywiscie nie oplaca sie remontowac.
Ale to nie jest wtedy kiedy
w cenie remontu można kupić garba w niezłym stanie
bo tak jest prawie zawsze. Koszt porzadnego remontu jest wiekszy niz kupno porzadnego Garba (pomijajac fakt ze prawie kazdy sprzedawany Garb jest i tak, tak naprawde, do remontu). PRawie nigdy nie odzyskuje sie pieniedzy wlozonych w remont sprzedajac wyremontowany samochod. Co jest zreszta powodem, dla ktorego praktycznie nie ma faktycznie wyremontowanych Garbow na sprzedaz. Jezeli ktos mialby zrobic prawdziwy remont, a nie picowanie, to potem nie odda efektow swpjej pracy za darmo komus innemu.
Dlatego
to chyba
nie jest
najlepsze rozwiązanie
w wiekszosci przypadkow. Pomijajac ze prowadzi to do wymierania Garbusow.
Kupujesz Garbusa, okazuje sie do remontu - na trajke, kupujesz nastepnego, oczywiscie tez tak naprawde ruina pod lakierem - zeszrocic itd itp
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 czerwca 2005, 21:19
Wracając do tematu;
Czy ma ktoś konkretną wiedzę na temat sprzęgniecia silnika 2l ze skrzynią 1,6 ? Co z czego do czego pasuje/nie pasuje ,dlaczego, co z tym ew można zrobić ?
14 czerwca 2005, 17:43
whistler napisał(a):No cóż... kiedy nadchodzi czas taki że garbika nie można już remontować bo przekracza to możliwości finansowe a w cenie remontu można kupić garba w niezłym stanie to chyba najlepsze rozwiązanie... Taka forma przedłużenia życia... bo przecież na złom nie będę oddawać!!!
A jeśli chodzi o prawo jazdy... trajka to nie motor wiec i kategoria A nie jest potrzebna :) (rejestrowane jako SAM)
Długo się oswajałem z tą myślą... nie było łatwo...

Rozumiem że nie będziesz remontował tego zielonego i jego na traję przerabiasz?
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się

← Pytania i problemy