Kąt ustawienia wachacza "na luzie"...

10 czerwca 2005, 17:08
....jaki powinien być...ustawiłem go jak mi sie wydawało tak jak było no i dupcia mi wisi a autko prawie opiera sie na odbojnikach.

Jakeiś sugestie???

A ha...no i nie jade do Łachy.....cholera...:(
Drab`n`Debet
11 czerwca 2005, 15:16
Drab napisał(a):....jaki powinien być...ustawiłem go jak mi sie wydawało tak jak było no i dupcia mi wisi a autko prawie opiera sie na odbojnikach.

Jakeiś sugestie???

A ha...no i nie jade do Łachy.....cholera...:(
Nie rozumiem do końca ale może sie dobrze domysle - chodzi Ci o przednie wahacze w zawieszeniu rurowym - czy może o ich sworznie ???
Jak założyłeś wahacz i teraz garbik przechylił sie na jedną strone to może być pare wyjaśnień.
Wahacz nie wskoczył w łożyska igiełkowe i chodzi jak mu pasuje i garb przechylił sie na te strone - wtedy zdjąć i załozyc tak żeby wskoczył.
Może masz założone np. dwa prawe wahacze - to sie zdarza ("oszczędnośc częsci") - zwróc uwage na wybrzuszenie (wzmocnienie) przy amortyzatorze czy z obu stron są z tej samej strony.
Może sworzeń wahacza nie jest wystarczajaco skręcony albo sworzeń został źle nabity - tam są takie nacięcia - z tego co pamietam powinny być na wprost. Wiecej pomysłów nie mam. A koło przy którym wahacz był zdejmowany nie uciekło na bok ???
No chyba że chodzi Ci o tył ???????????
"My hovercraft is full of eels"
13 czerwca 2005, 09:24
Sorki....kurcze..chodizło mio o tylni wachacz i drążki skrętne. Wybiłem obydwa i ustawiłem tak jak moim zdaniem był wbity prawy.
Ale auto definitywnie z tyłu jest za nisko....
Chodzi mi o kąt odchylenia wachacza przed wbiciem drążka skrętnego. (liczony powiedzmy od horyzontu)
Drab`n`Debet

← Pytania i problemy