Warzsztat i problemy z garbem

11 czerwca 2005, 09:56
Słuchajcie 3Miesiące tmu oddałem swego garba na remont generalny do warsztaty Dariusz Luterek ul Tenisowa Raszyn koło Warszawy.
Jak już wspomiałem remont trwał 3 miesiące !!!! i nie dlatego ze garb był w bardzo złym stanie , poprostu facet nie miał czasu.
Koszty ustaliliśmy na jakimś poziomie , oczywiście okazało sie po remoncie że są znacznie wyższe.
Dobra myśle sobie zbliża się upragniony i wyczekiwany dzień odbioru auta a tu niespodzianka - Lakier niby ładninie położony ale po ogłędzinach dokładniejszych okazało sie że ma jakieś drobne ubytki , zagłębienia w lakierze. Oczywiście zgłosiłem to fachmanowi on wiecie co na to CZEGO SIĘ PAN SPODZIEWA PO LAKIEROWANIU W TAKIEJ CENIE.( CENA TO OK 4TYŚ
Dlatego przestrzegam przed korzystaniem z usług tego warsztatu , poniewarz szkoda naprawde pieniędzy i przedewszystkim czasu.
11 czerwca 2005, 14:39
Mnie lakier robił swiętej pamięci Kucharz z Garbersów Warszawa. I zrobił to super idealnie - lakier po umyciu wyglądał jak zółte lustro. Mineło już jakieś 3 lata od tego czasu i dopiero teraz zaczybna troszkę wyłazić w niektórych miejscach gdzie było spawanko, alebo jakiś zadrapania w czsie exploatacji.
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
12 czerwca 2005, 20:15
miałem u niego podsufitkę robić....
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))

← Pytania i problemy