Witam!
Mam taką sprawę. Od jakiegoś czasu w moim garbim mam słabe hamulce. Postanowiłem się tym zająć. Bezpieczeństwo to podstawa.
Teraz objawy: bardzo długa droga hamowania ale pedał twardy (nie trzeba pompować, płyn nie ucieka, okładziny w porządku, cylinderki też, bembny też tylko w tylnich małe kołnierze).
Zauważyłem że na piachu przednie koła słabo hamują (nie blokują się).
Regulacja nic nie zmienia. Żeby w miarę normalnie zachamować to muszę tak depnąć w pedał jak w ciągniku C-360
jak ktoś jeździł to wie o co chodzi a jak nie jeździł to powiem że bardzo mocno.
Teraz pytanie. od czego zacząć? (i co począć
) czy to pompa? co myślicie. z góry dzięki
Mam taką sprawę. Od jakiegoś czasu w moim garbim mam słabe hamulce. Postanowiłem się tym zająć. Bezpieczeństwo to podstawa.
Teraz objawy: bardzo długa droga hamowania ale pedał twardy (nie trzeba pompować, płyn nie ucieka, okładziny w porządku, cylinderki też, bembny też tylko w tylnich małe kołnierze).
Zauważyłem że na piachu przednie koła słabo hamują (nie blokują się).
Regulacja nic nie zmienia. Żeby w miarę normalnie zachamować to muszę tak depnąć w pedał jak w ciągniku C-360
Teraz pytanie. od czego zacząć? (i co począć
) czy to pompa? co myślicie. z góry dzięki
dzięki za poradę