Panowie, szanujmy się, bo póki co robicie gównoburze, kto jest zainteresowany, ma $ żeby kupic, zadzwoni, usłyszy co do niego jest, częsci leża w domu, na strychu, w bulu na pace, cięzko tak zebrac to do kupy i porobić zdjecia wszystkiego, plandeke zdjąc też jest problem, bo jest przywiazana żeby nie poleciała, a na niej w dodatku leża zderzaki od 4 aut. Ja rozumiem, bez zdjęć może nie znajde potencjalnego kupca, ale wstrzymajcie sie z tymi komentarzami. A, no i wracając do zainteresowanego, jak ktos zadzwoni i powie, ze jest chetny, co do niego jest i że chciałby zdjecia, to wtedy owszem, można ruszyc te 4 litery zeby zdjac, bo nie widze sensu męczenia sie zeby ktos sobie poogladał tylko. Pozdrawiam.