Wyjechałem gabem po zimie na przegląd i okazało sie, ze z tylu nie ma hamulców, dosłownie nic nie łapią...
brak wycieku, odległość szczęk od bębnów jest ok, hamulec ręczny też działa.
Diagnosta sprawdzał czy po naciśnieniu hamulca jest jakaś reakcja szczęk i widać jak rozsuwają ale nic poza tym..
miał ktoś podobne objawy ? padła pompa hamulcowa ? zatkany przewód ?
PS: Hamulce z przodu działaja idealnie....
brak wycieku, odległość szczęk od bębnów jest ok, hamulec ręczny też działa.
Diagnosta sprawdzał czy po naciśnieniu hamulca jest jakaś reakcja szczęk i widać jak rozsuwają ale nic poza tym..
miał ktoś podobne objawy ? padła pompa hamulcowa ? zatkany przewód ?
PS: Hamulce z przodu działaja idealnie....