Remont czy kupno silnika

3 kwietnia 2016, 02:05
Witam.
Obecnie w moim garbie mam silnik o pojemności 1200. Nadaje się do remontu i aż boję się pomyśleć jakie nieodkryte patenty w nim zastosowano.

Udało mi się zaoszczędzić ok 3000 zł na ten cel i tu pojawia się pytanie: Remontować ten silnik czy kupić coś używanego o większej pojemności? Ewentualnie coś co byłoby bazą do dalszej rozbudowy? Ceny silników z tego co widzę mają duuży rozstrzał. Czy z moim budżetem jestem w stanie kupić coś sensownego ?

Dziękuję z góry za odpowiedź i pozdrawiam wszystkich :)
3 kwietnia 2016, 07:01
To w sumie wszystko zalezy jakie masz plany na przyszłość
Jesli ten 1,2 spełniał twoje wymogi mocowe to ja bym remontował jesli wał itp nadaja sie do remontu.
Jesli masz zamiar iść w moc no to wieksza pojemność.

za 3000 powinienes dac rade kupic dobry silnik
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
3 kwietnia 2016, 12:26
Moim zdaniem lepiej rozebrać ten silnik (1.2) i zobaczyć jak to wygląda "od środka" i ewentualnie go zrobić , przynajmniej masz pewność ,że będzie zrobiony i nic Cię nie zaskoczy. Kupując "nowy" (w tej cenie), nie będziesz miał nigdy pewności co w nim "piszczy" (dopóki go nie rozbierzesz) i czy po pewnym czasie nie będzie go trzeba remontować.
Reasumując,rozebrać,sprawdzić , wyremontować i spać spokojnie - moim zdaniem :)
3 kwietnia 2016, 12:35
Ok, dziękuję wszystkim za odpowiedz :) Co do mocy, to była wystarczająca, ale wiadomo, naczytalem się sporo i kusi mnie późniejsza rozbudowa ba dwa gazniki. Co do kwoty, to 3 tys dla studenta byli sporym wyzwaniem i chciałbym te pieniadze jak najlepiej zainwestować
3 kwietnia 2016, 22:11
A ja na twoim miejscu kupił bym silnik na podmiankę i dalej śmigał bo jak nie masz zaplecza ani wiedzy to taki remont może trwać wieki a garb bedzie stał a i ochota z czasem przejdzie . Zmiana silnika w garbie to jeden słoneczny dzionek dla osoby mało zorientowanej w temacie.
Zwłaszcza jak planujesz zrobić coś większego to 1200 jest kiepską bazą do tego.
3 kwietnia 2016, 23:22
vwandal napisał(a):A ja na twoim miejscu kupił bym silnik na podmiankę i dalej śmigał bo jak nie masz zaplecza ani wiedzy to taki remont może trwać wieki a garb bedzie stał a i ochota z czasem przejdzie . Zmiana silnika w garbie to jeden słoneczny dzionek dla osoby mało zorientowanej w temacie.
Zwłaszcza jak planujesz zrobić coś większego to 1200 jest kiepską bazą do tego.

I tak też chyba zrobię, na obecną chwilę wydaje się być najlepszą opcją :)
20 kwietnia 2016, 09:04
pavwel napisał(a):
vwandal napisał(a):A ja na twoim miejscu kupił bym silnik na podmiankę i dalej śmigał bo jak nie masz zaplecza ani wiedzy to taki remont może trwać wieki a garb bedzie stał a i ochota z czasem przejdzie . Zmiana silnika w garbie to jeden słoneczny dzionek dla osoby mało zorientowanej w temacie.
Zwłaszcza jak planujesz zrobić coś większego to 1200 jest kiepską bazą do tego.

I tak też chyba zrobię, na obecną chwilę wydaje się być najlepszą opcją :)

przeszedłem tą drogę jakieś 10 lat temat. Miałem ten sam dylemat: remontować czy kupić inny? Kupno innego wydawało mi się szybkim i tańszym rozwiązaniem. Silnik kupiłem od znajomego mechanika, który ponoć na garbach zjadł zęby. Motorek robił "pod siebie" więc igła. Cena w tamtym czasie - 1300 zł, a remont w profesjonalnym zakładzie w Jeleniej Górze 2400zł, stąd wybór był prosty.
Na zakupionym sprzęcie przejechałem może 1000km po czym tłukł jak sieczkarka, a mocy miał chyba 5 kucyków pony. Zwrot okazał się niemożliwy. Pozostał remont, na którym ostatecznie się skończyło i kwocie 1300 + 2400. Po włożeniu wyremontowanego silnika do garba, a dodam może, że to co ja zrobiłem to zamontowałem na nim cały osprzęt, wyregulowałem gaźnik i aparat zapłonowy z kolegą, kilka godzin roboty, po czym podpompowanie paliwa, przekręcenie kluczyka i radość z jazdy po dziś dzień.
Każdy zakup innego silnika to wielka niewiadoma! Za te pieniądze, jakie chcesz przeznaczyć to z remontem silnika wykonanym co ważne przez mechanika specjalizującego się w temacie silników do starych vw spokojnie dasz radę. Jak chcesz napisz do mnie dam Ci namiary na człowieka, który poskładał kilka silników wśród moich znajomych i każdy z nich eksploatuje swój sprzęt po dziś dzień bez większych problemów.
pozdr
Mario
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin

← Pytania i problemy