W zeszły weekend urządziłem mojemu meksikowi trase zycia - Bieszczady,przeszło 800 km w 2 dni i jedna noc,część tego po gruntowych drogach.
Co stwierdziłem po powrocie,a w sumie to jeszcze w czasie wycieczki,pod koniec na szczęscie -
a) garbik zachowuje sie strasznie dziwnie przy maksymalnych skrętach kierownicy,szczególnie przy cofaniu - unosi go(tzn przód sie unosi),buja na boki i któreś z przednich kół (prawe) przyblokowuje sie o coś i ciągnie go po asfalcie - co ciekawe jak zawracam na czymś bardziej miękkim od asfaltu nic sie nie dzieje ...... Przy okazji jeszcze przy wszelkich dołkach wyszarpuje mi z rak kierownice - jak wjade lewym kołem.
W ogóle przód wyglada mi na dziwnie rozjechany - wiec jak myslicie - czy to może byc wina kątów ??????
b) po przekroczeniu 60 km/h zaczyna sie armagiedoniczny szum i wibracje całego auta,tak jakby garbik chciał wystartować - skrzynia ??? czuć to też na kierownicy.
Dzieki za wszelkie sugestie.
A jechać i tak było warto i to x 100
Co stwierdziłem po powrocie,a w sumie to jeszcze w czasie wycieczki,pod koniec na szczęscie -
a) garbik zachowuje sie strasznie dziwnie przy maksymalnych skrętach kierownicy,szczególnie przy cofaniu - unosi go(tzn przód sie unosi),buja na boki i któreś z przednich kół (prawe) przyblokowuje sie o coś i ciągnie go po asfalcie - co ciekawe jak zawracam na czymś bardziej miękkim od asfaltu nic sie nie dzieje ...... Przy okazji jeszcze przy wszelkich dołkach wyszarpuje mi z rak kierownice - jak wjade lewym kołem.
W ogóle przód wyglada mi na dziwnie rozjechany - wiec jak myslicie - czy to może byc wina kątów ??????
b) po przekroczeniu 60 km/h zaczyna sie armagiedoniczny szum i wibracje całego auta,tak jakby garbik chciał wystartować - skrzynia ??? czuć to też na kierownicy.
Dzieki za wszelkie sugestie.
A jechać i tak było warto i to x 100
"My hovercraft is full of eels"