Witam kolegów, mam prośbę o sprawdzenie ogólnego stanu technicznego a w szczególności blacharki tego samochodu. Prośbę swoją motywuję znaczną odległością bo około 600 km w jedną stronę, może ma ktoś bliżej i w wolnej wchwili podjedzie, Z góry dzięki http://allegro.pl/show_item.php?item=6251796760#30faa87ebc
Prośba o oglądnięcie garba
Ja po swojego jechałem podobną odległość i to z lawetą,praktycznie w ciemno.Nie rozumiem tu czegoś, chcesz wydać 44tys.na garba,a nie masz 200zł np.na bilet,czy Ci się nie chce,no chyba że się kompletnie nie znasz.
Jak obejrzysz osobiście to będziesz miał spokojną głowę i wiedział na czym stoisz,dla jednych przecież np.mała wgniotka to nic takiego,a dla drugiego może dyskwalifikować auto.
Przy takiej kwocie,to bym polegał wyłącznie na sobie
Jak obejrzysz osobiście to będziesz miał spokojną głowę i wiedział na czym stoisz,dla jednych przecież np.mała wgniotka to nic takiego,a dla drugiego może dyskwalifikować auto.
Przy takiej kwocie,to bym polegał wyłącznie na sobie
Dziwne podejście do sprawy zwłaszcza że trochę to auto kosztuje.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
Posiadam około 100 zdjęć samochodu i był już malowany i spawany. Zależy mi aby ktoś zobaczył stan blachy na podłodze bo tego nie widać. ..
Moje 4R było kiedyś w posiadaniu kolegi Look76 wziąłem tak jak stało zastane bez oglądania. Podłoga wyglądała na dobra
Dopóki nie zdjalem nadwozia. Okazała się do wymiany choć wyglądała na solidna. Szybciej było wywalić i wstawić nowe niż latać to co było. Ale to był garb za którego zapłaciłem grosze.
Dopóki nie zdjalem nadwozia. Okazała się do wymiany choć wyglądała na solidna. Szybciej było wywalić i wstawić nowe niż latać to co było. Ale to był garb za którego zapłaciłem grosze.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
dlaczego sprzedałeś Ovala ?
pablo_ns napisał(a):Posiadam około 100 zdjęć samochodu i był już malowany i spawany. Zależy mi aby ktoś zobaczył stan blachy na podłodze bo tego nie widać. ..
To może warto poprosić właściciela o przesłanie kolejnych zdjęć ale tym razem elementów które Cie interesują ?
Właśnie chciałem proponować pomoc, bo mam zaledwie kilka kilometrów, ale Garbus został sprzedany za dobre pieniądze... Sporo poniżej 30000. 

Tylko VW Garbus...
jak są potencjalne okazje to się bierze kasę na zaliczkę chociaż i wsiada w samochód i gna. Ja jechałem do Bośni lawetą po T2 Dokę 990km i wróciłem na pusto bo z 4 sztuk żadna nie warta była ceny...
Dokładnie. Ja chciałem dzisiaj jechać obejrzeć, ale jednak kupił go sam zainteresowany. Jak się okazało było trochę zgnilizny m.in. kanały grzewcze...
Tylko VW Garbus...
Sorry ze nie pisałem ale nie miałem neta. Kupiłem go poniżej 30k bo kanaly do wymiany
Czyli kolejna okazja. Opis
"Autko kupilem z Lublina w stanie idealnym tzn w sensie auta nigdy nie odnawianego w stanie jak Pan Bog stworzyl."
Słowo stan idealny ma wiele znaczeń. Kanałów grzewczych nie obejmuje
Nie wiem jak można było dać 30 tyś. Za jakieś 7,5 tyś euro jest w czym przebierać za granicą
No ale utargowałeś 14 tyś. To na kanały, blacharza i malowanie styknie
Bogaci z was ludzie.
"Autko kupilem z Lublina w stanie idealnym tzn w sensie auta nigdy nie odnawianego w stanie jak Pan Bog stworzyl."
Słowo stan idealny ma wiele znaczeń. Kanałów grzewczych nie obejmuje
Nie wiem jak można było dać 30 tyś. Za jakieś 7,5 tyś euro jest w czym przebierać za granicą
No ale utargowałeś 14 tyś. To na kanały, blacharza i malowanie styknie
Bogaci z was ludzie.
A kto Ci powiedział ze dalem 30?
Taka kwota się tam przewijała w poprzednich postach. Ale jak dałeś tak do 20 to ok. Bo więcej to już przesada. Kolega kupił w zeszłą sobotę garbusa w Austrii za 500 euro. 67 rok. Wszystko w oryginale. Nawet lakier. Tyle, że blacharsko trzeba zrobić mocowania zderzaków, boczki przed i za drzwiami. Pewnie jeszcze coś wyjdzie jak się go oczyści. Podłoga wydaje się cała, bez rdzy a nie było nic tam robione jeszcze. Lakier spłowiały pobijany gdzie nie gdzie. Poza tym auto nie ruszane kilkanaście lat. Wiec w zbiorniku stare paliwo. Hamulce trzeba uruchomić. Ale auto za 2 tyś PLN. Także warto szukać za granicą. Bo u nas same "okazje" dla konesera, kolekcjonera itp.