Udało mi się wreszcie pogrzebać chwilę przy GARBUKU.
I to co zobaczyłem nie podziałało na mnie zbyt pozytywnie
Stan popielniczek

ciekawe czemu nie zostały wymienione przecież nie kosztują po 200zł za sztukę.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Wiedziałem ze jest w tym miejscu źle ale że aż tak?
Przystąpiłem do rozebrania tylnego zawieszenia. Oczywiście dolne mocowania amortyzatorów musiałem przeciąć śruby bo ani wd 40 ani grzanie nie pomagało:) następnie zdjęcie bębnów. Jeden nawet w dobrym stanie ale drugi to chyba od nowości był w aucie! mega korozja zajechany w środku i do tego miał bicie

więc zakończy swój żywot w hucie

Uszczelniacze też w jednej piaście stare i nieszczelne, łożysko jakieś rumuńskie i ogólna rozpacz. Rozebrałem wszystko do śrubki poza przednim amortyzatorem. Wcześniej ktoś zamontował go w zwrotnicy bez żadnego oleju smaru i jest na maksa zatarty i nie idzie go wybić. Leję na tona razie penetrator ale jutro idę do garażu i może jakoś uda mi się go wybić na siłę. Plusem w tym wszystkim jest to że po świętach podłoga a w zasadzie tunel i samolot oraz mam nadzieję jak zdążę przygotować graty zawieszenia lecą w piach

To będzie dość duży krok w tym remoncie.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się