jechałem Garbem, nagle coś zaczeło przerywać...zgasł i od tamtego momentu nie odpalił...
na początku oczysciłem filtr paliwa, bo zapchał sie syfem z benzyny
potem zdjąłem i przeczyściłem pompke paliwa i wszystkie przewody doprowadzające paliwo.myślałem,że będzie ok.a tu lipa....
paliwo przewodem paliwowym wpływa do pompki,ale z niej nie wypływa...
miałem zapasową pompkę ,zmieniłem i dalej to samo...fitr paliwa suchy - pusto w środku...
myślałem tez, że może popychacz pod pompką(ten co z bloku wystaje) nie działą,ale jak krece kołem zamachowym, to ten popychacz idzie w górę-więc powinno byc ok....
próbowałem to naprawic przez weekend i nie mam pojecia co dalej robić..
ki diabeł...
na początku oczysciłem filtr paliwa, bo zapchał sie syfem z benzyny
potem zdjąłem i przeczyściłem pompke paliwa i wszystkie przewody doprowadzające paliwo.myślałem,że będzie ok.a tu lipa....
paliwo przewodem paliwowym wpływa do pompki,ale z niej nie wypływa...
miałem zapasową pompkę ,zmieniłem i dalej to samo...fitr paliwa suchy - pusto w środku...
myślałem tez, że może popychacz pod pompką(ten co z bloku wystaje) nie działą,ale jak krece kołem zamachowym, to ten popychacz idzie w górę-więc powinno byc ok....
próbowałem to naprawic przez weekend i nie mam pojecia co dalej robić..
ki diabeł...


