witam moze ktos doradzi mi bo niestety mit ze garbus nie psuje sie w drodze upadl w niedziele niestety nie dojechal do celu braklo mu na szczescie tylko 2 km ale musialem do domu wrocic pksem.Wydaje mi sie ale jeszcze nic nie rozbieralem ze to mogla pojsc poloska dlatego ze jak jechalem cos zaczelo zgrzytac w tylnym kole jakby i auto coraz wolniej jechalo az w koncu przestalo reagowac na gaz.Zatrzymalem sie silnik spoko chodzi(ma moze 3 tys po remoncie)wrzucam jedynke puszczam sprzeglo i nic nawet nie drgnie wrzucam dwojke to samo pomyslalem ze sprzeglo ale przeciez nie wrzucilbym biegu bez zgrzytu a tu spoko biegi wchodza.Nie mam teraz garba na miejscu
zostal w delegacji ale zastanawia mnie czy ma moze jakies tryby laczace czy cos takiego jak zabieraki w maluchu moze to to nie wiem i czy duzo jest roboty z wymiana takiej poloski pozdrawiam
zostal w delegacji ale zastanawia mnie czy ma moze jakies tryby laczace czy cos takiego jak zabieraki w maluchu moze to to nie wiem i czy duzo jest roboty z wymiana takiej poloski pozdrawiam
