Cześć!
Będę się wybierał ogórem do śłubu, za dwa tygodnie. Nie zdążyłem z remontem, także wygląda jak wygląda, szału nie robi, ale dziur nie ma(tyyyle plusów).
Teraz strategiczne pytanie, jak by tu go odpicować, żeby chociaż jakoś wyglądał? Jakaś konserwacja lakieru, polerowanie, glinkowanie, jakaś metoda na super-mycie? Coś żeby to wyglądało nie przesadnym kosztem. Cholera... nie wiem.
A może ktoś wie jak to sie robi w komisach?
Będę się wybierał ogórem do śłubu, za dwa tygodnie. Nie zdążyłem z remontem, także wygląda jak wygląda, szału nie robi, ale dziur nie ma(tyyyle plusów).
Teraz strategiczne pytanie, jak by tu go odpicować, żeby chociaż jakoś wyglądał? Jakaś konserwacja lakieru, polerowanie, glinkowanie, jakaś metoda na super-mycie? Coś żeby to wyglądało nie przesadnym kosztem. Cholera... nie wiem.
A może ktoś wie jak to sie robi w komisach?
