smar montażowy do silnika

18 stycznia 2017, 13:51
Chodzi o smar do montażu panewek, wałka rozrządu itp składanego po remoncie silnika
Właśnie się okazało że mój się skończył - tuba sfatygowana tak, że trudno odczytać co to było - siakieś Torco cośtam (?)
Co dobrego jest aktualnie dostępne - ma ktoś jakąś "świeżą" wiedzę ?
19 stycznia 2017, 11:53
Witam :-)
Z tego co ja wiem i co ja sam smarowałem przy wkładaniu panewek,wału,itd,itd....,to był potrzebny tylko olej silnikowy.W tubie to miałem specjalny "klej" - coś jakby sylikon,co był potrzebny do łączenia połówek bloku silnika.Nazywa się on "DIRKO",a kupiłem go w "GARBUSOWY"
Pzdr :-)
tutuj

Sursum corda !
19 stycznia 2017, 13:42
Oj..
Dzięki za chęci, ale nie masz pojęcia o co chodzi...
Uszczelniacz to uszczelniacz, a smar to smar - zapewniam że to rozróżniam.
Chodzi o specjalny środek smarny . Zanim olej pod ciśnieniem obleci wszystkie punkty w takim poskładanym (i suchym) silniku to nieraz paręnaście sekund upłynie i trochę obrotów różnych elementów . Tenże smar ma zapobiegać suchemu tarciu ,które jest szczególnie niekorzystne dla nowych -niedotartych części. Używanie oleju silnikowego jest prawidłowe i praktykowane , ale jest parę ale. Np olej ścieka i wysycha. Jak składany silnik będzie od razu uruchamiany to problemu raczej nie będzie, ale jak remont w czasie rozciągnięty, bo np złożyłem dół a na górę trzeba poczekać....
Poza tym te "smary " mają różne dedykowane dodatki i są po prostu lepsze do tego celu. Np niektóre firmy do sprzedawanych wałków rozrządu dodaję tubkę specjalnego 'mazidła" - na montaż i wstępne dotarcie. Bez tego można spowodować "zjedzenie " krzywek wałka w tempie ekspresowym. Mało tego- często też jest specjalna procedura docierania ; tyle a tyle czasu na takich i siakich obrotach itp.
Nie jest to pic marketingowy, o czym się w przeszłości raz boleśnie przekonałem na własnej kieszeni - też mi się wydawało że olejem wystarczy - bo przecież zawsze się tak robiło...
19 stycznia 2017, 14:41
Co do specjalnego smaru montażowego to wiem, że taki istnieje ale ja składam na silnikowym oleju, a co do docierania "na sucho" to można sie zabezpieczyć. Po złożeniu układu korbowego, pompy oleju i połówek silnika (a przed zamontowaniem tłoków i cylindrów) montuję chłodnicę oleju i zalewam silnik olejem. Następnie specjalną korbą założoną na nakrętkę koła pasowego powoli kręcę wałem aż pompa zassie olej i rozprowadzi wszystkimi kanałami. Możesz obserwować ten proces przez otwory na cylindry i dodatkowo sprawdzisz czy olej dochodzi w układzie korbowym tam gdzie powinien - ładnie widać jak olej wylewa się np. między wykorbieniem wału a korbowodem. Szczerze mówiąc takie podejście bardziej mnie przekonuje niż smary montażowe bo masz pewność już przed pierwszym uruchomieniem, że olej doszedł i jest tam gdzie powinien. Czasem okazuje się, że w jednym silniku pompa (a także chłodnica oleju) szybko się odpowietrzy i po chwili leci już olej, ale w drugim może okazać się, że ten czas jest znacznie dłuższy. Jeśli zastosujesz smar montażowy to też nie masz pewności, że jego właściwości smarne utrzymają się przez ten wydłużony czas odpowietrzania.

← Pytania i problemy