Ceramizer do garba

29 stycznia 2017, 19:23
Hej

Czy stosował ktos z was może ceramizer do garbuska / busika?
Środek ten ma dużo pozytywnych opinii i nie jest to motodoktor.
Ma niby chronić silnik przed zużywaniem, bo tworzy ceramiczną powłokę na wszystkich smarowanych powierzchniach.

W sumie zastanawiam się czy nie zakupić ego oto złotego środka.
29 stycznia 2017, 21:08
Chyba nie mówisz Pan poważnie, najgorszy syf z możliwych , gówienko na bazie oleju mineralnego co zapycha szczelinki i tyle , mycie silnika po tym to dranat , najlepiej zapytać jakiego kolwiek technologa metalurgi czy isnieje sposób naprawiania powierzchni metalowych chemicznie w temperaturze pracy silników samochodowych ...
29 stycznia 2017, 21:15
To wspaniały specyfik dla handlarzy i tyle.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
29 stycznia 2017, 22:21
Niewątpliwie daje efekt psychologiczny . Czym droższy tym lepszy . Serio .
Zięciunio , który w swojej leciwej Audicy zastosował jakies takie cóś w tubce przypominającej strzykawke , stwierdził po pewnym czasie że silnik pracuje ciszej . Jak dla mnie to efekt cichszej jazdy spowodowany był zmianą opon i tyle . Silnik jak rzęził tak rzęził ,i w dający sie sprawdzić organoleptyczny sposób , się nie naprawił . Myślę że danie na tacę da taki sam efekt jak ceramizer w silniku.
31 stycznia 2017, 14:14
Kontrowersyjny temat. Ale co tam, wypowiem się, w końcu w przeszłości użyłem.

Pacjentem była Skoda 1.3 z 96r z gazem. Byłem jej szczęśliwym właścicielem przez długie lata aż do 2014, od przebiegu 60kkm do 400kkm. W okolicy 220kkm dostała ceramizer do silnika i do skrzyni. Pierwszy efekt jaki zauważyłęm prawie natychmiast, Spalanie spadło o 30%!!!



Nie, pewnie że nie :D... Nie wiem, ciężko mi sobie przypomnieć czy coś się zminiło, nie mierzyłem, nie sprawdzałem. Ale zdarzyła mi się przygoda w której uciekł mi olej ze skrzyni, gdzieś w okolicy Bydgoszczy. Standardowa usterka w Felicji w której skrzynia umieszczona była najniżej ze wszystkich elementów. W hałasie i w agonii dotoczyłem się do Trójmiasta gdzie uszczelniliśmy drania, olej uzupełniłem i jeździłem dalej. Skrzyni nic się nie stało, w sensie, zmieniała biegi i przenosiła napęd, dla mnie bomba. Przez wszystkie lata silnik działał bez żadnych remontów, a i po wszystkim jeszcze obity wozik sprzedałem za 1000zł i jeździł dalej.

Moim zdaniem środek nie szkodliwy, to tylko 5ml w porównaniu do tych wszystkich pół litrowych butelek tawotu na marketowych półkach, które mają ożywić silnik bez kompresji.

Ale czy jest pomocny? Nie zmierzyłem, nie wiem. Ale chyba nie wlał bym do mojego silnika, który dopiero poskładałem na nowych częściach i jest mi drogi...
31 stycznia 2017, 15:03
Rozumiem
Z drugiej strony są niby testy na YT jak to ludzie zlewają olej i mogą przejechac 100 km bez oleju. Gdyby to byl mineralny uszczelniacz to moglby powodowac taki efekt? Ze auto moze tak dlugo pracowac bez oleju?
31 stycznia 2017, 19:36
Ja też stosowałem ceramizery i do zabytków i do współczesnych. Np. w przypadku wyeksploatowanego silnika 356 z lat 50 dało się zauważyć lekką poprawę jego pracy. Ale nie na tyle by wyeliminować konieczność remontu. Podobnie skrzynia biegów. Może chudziła ciut ciszej. Ale na pewno nie jak nowa. W przypadku współczesnego auta efekt także odczułem minimalny. Może ciutkę mniejsze spalanie. Ale coś w tym jest bo rzeczywiście potwierdzam, że gdy ceramizer dobrze się odłoży tak jak zaleca producent to silnik jest wstanie chodzić jakiś czas bez oleju. Ale niestety nie aż tak by dało się przejechać 100km bez oleju jakby nigdy nic. Raczej bym powiedział, że może z parę km. Ale po po tym silnik raczej nadaje się już tylko do remontu. Dlatego taktował bym tą właściwość tego środka jako zabezpieczenie przed przypadkowym zatarciem silnika w przypadku wycieku oleju itp.
31 stycznia 2017, 20:03
Zamiast używać do skrzyni lub mostu ceramizera lepiej wrzuć skórę od banana. Będzie chodzić ciszej niż na najlepszej klasy oleju :wink:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
1 lutego 2017, 09:28
"Panowie, wiem, że pytanie się przewijało, ale jaki olej do garba?"
lepiej wrzuć skórę od banana. Będzie chodzić ciszej niż na najlepszej klasy oleju :wink:

:-D :-D
1 lutego 2017, 10:33
jarameba napisał(a):"Panowie, wiem, że pytanie się przewijało, ale jaki olej do garba?"
lepiej wrzuć skórę od banana. Będzie chodzić ciszej niż na najlepszej klasy oleju :wink:

:-D :-D

Kolego to nie żart. Zjesz banana i zreanimujesz skrzynie. Jak każdy wie skóra od banana ma wyjątkowe właściwości poslizgowe.
Jaki olej do ceramizera?
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
1 lutego 2017, 11:54
Ceramizer rymuje się z magnetyzer. Przypadek? Nie sądzę.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 lutego 2017, 12:02
Olej , oprócz funkcji smarowania bierze udział w chłodzeniu silnika i jakos nie chce mi sie wierzyć w 100 km przebiegi bez oleju a juz zupełnie nie mogę sobie wyobrazic pracy panewek wału korbowego bez filmu olejowego .
Może brak mi wiary i wyobraźni
1 lutego 2017, 12:16
qubek napisał(a):Ceramizer rymuje się z magnetyzer. Przypadek? Nie sądzę.

Kończy Ci się olej, nie olej dolej :wink:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
1 lutego 2017, 14:57
Ok sprowadziliscie mnie na ziemię :D

← Luźne dyskusje