VW Garbus imieniem Jacek, rocznik 1973, z płaską szybą.
Kupiłem Go siedem lat temu, od trzech stoi. Zacząłem pracę jako kierowca na ciężarówce i niestety pasja została zredukowana do minimum, głównie kupuje Garbusy - resoraki z czego nie jestem bardzo szczęśliwy. Jeździliśmy razem na kilka zlotów, ale późniejsza praca to ukróciła. Po bardzo długim namyśle stwierdziłem, że w nowych rękach może dostać nowe życie. Ja przez te trzy lata nie znalazłem czasu, żeby zrobić przy Nim porządek.
Samochód bardziej nadaje się jako dawca. Ma ramę w fatalnym stanie i dziurawą podłogę, a któryś z poprzednich właścicieli zespawał nadwozie z ramą i chyba tylko dzięki temu jeszcze się nie rozjechał. Ma zastane drążki kierownicze i wszystkie inne ruchome części więc musi wyjechać na lawecie. Silnik remontowałem, ale nie wiem w jakim dokładnie stanie jest obecnie. Auto ma bardzo ładny środek, a plamy które mogą być na zdjęciach są spowodowane pyłem na obiektywie aparatu mojego telefonu. Posiadam do Niego również dwie opony zimowe, dwa albo cztery bębny hamulcowe, komplet nadkoli i kilka innych drobiazgów.
Auto posiada aktualne ubezpieczenie, do niedawna miało tez ważny przegląd choć na chwilę obecną już nie jest ważny. W razie potrzeby jestem w stanie "zezłomować" go na papierze przed sprzedażą.
Zdjęcia przedstawiają rzeczywisty stan auta, dokładam też kilka sztuk z jednego ze zlotów.













Przepraszam wszystkich Forumowiczów, że tak zaniedbałem swojego Garba...
Kupiłem Go siedem lat temu, od trzech stoi. Zacząłem pracę jako kierowca na ciężarówce i niestety pasja została zredukowana do minimum, głównie kupuje Garbusy - resoraki z czego nie jestem bardzo szczęśliwy. Jeździliśmy razem na kilka zlotów, ale późniejsza praca to ukróciła. Po bardzo długim namyśle stwierdziłem, że w nowych rękach może dostać nowe życie. Ja przez te trzy lata nie znalazłem czasu, żeby zrobić przy Nim porządek.
Samochód bardziej nadaje się jako dawca. Ma ramę w fatalnym stanie i dziurawą podłogę, a któryś z poprzednich właścicieli zespawał nadwozie z ramą i chyba tylko dzięki temu jeszcze się nie rozjechał. Ma zastane drążki kierownicze i wszystkie inne ruchome części więc musi wyjechać na lawecie. Silnik remontowałem, ale nie wiem w jakim dokładnie stanie jest obecnie. Auto ma bardzo ładny środek, a plamy które mogą być na zdjęciach są spowodowane pyłem na obiektywie aparatu mojego telefonu. Posiadam do Niego również dwie opony zimowe, dwa albo cztery bębny hamulcowe, komplet nadkoli i kilka innych drobiazgów.
Auto posiada aktualne ubezpieczenie, do niedawna miało tez ważny przegląd choć na chwilę obecną już nie jest ważny. W razie potrzeby jestem w stanie "zezłomować" go na papierze przed sprzedażą.
Zdjęcia przedstawiają rzeczywisty stan auta, dokładam też kilka sztuk z jednego ze zlotów.













Przepraszam wszystkich Forumowiczów, że tak zaniedbałem swojego Garba...













