Witam

23 lipca 2017, 21:56
Witam wszystkich z szacunkiem, i na początek powiem, że bardzo was podziwiam za przywiązanie do garbusów. Mi już trochę przeszło w prawdzie, a poza tym wg. większości użytkowników forum, popsułem swojego garbusa niemiłosiernie. I jestem skłonny teraz, po 24 latach posiadania go (mój pierwszy samochód) przyznać rację takiemu stwierdzeniu. Jednak dzięki temu, że z tych 24 lat, 12 ostatnich przestał w garażu, nabrał uroku wiejskiego tuningu z poprzedniej epoki :)
Na początku lipca otworzyłem garaż. Nie bez problemów, bo tydzień szukałem kluczy, potem walka z trawą, i ziemią. Ale gdy już otworzyłem, to plany się ziściły, i wróciłem nim na podwórko na kołach! :) Byłem przygotowany, puszka wd40, puszka plaka, akumulator, kompresor itp. Nie byłem tylko przygotowany na to, jak wyglądał po tych 12 katach :):) Upiór!
To może tyle historii. Zarejestrowałem się, bo od momentu, gdy wyciągnąłem garbatego zaglądałem tu często w poszukiwaniu informacji. Prawdziwa skarbnica. Ale teraz mam konkretne pytanie, i spieszę je zadać. Jeszcze tylko nie wiem w którym dziale. Pozdrawiam :)
23 lipca 2017, 22:00
Witaj na forum! :)
Pochwal się jak wygląda Twój garbus z "urokiem wiejskiego tuningu z poprzedniej epoki" :)

Pozdrawiam i powodzenia w dłubaniu :)
24 lipca 2017, 08:39
Witaj. Też mnie ciekawi cóż to za potwór :D
VW 1300 1969
24 lipca 2017, 18:12
Zdjęcie nie zachowało sięZdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się

Tak upiór wyglądał. W ramach wytłumaczenia tych zabiegów powiem, że od początku był to tzw. składak. Stąd w dowodzie data produkcji 1991 :) Musiał też sprostać moim zapędom twórczym, a przy tym pokonywać duże trasy. Pamiętajcie że to było 20 lat temu! :)
24 lipca 2017, 18:17
Kij od łopaty był na wyposażeniu fabrycznym? :D
VW 1300 1969
24 lipca 2017, 18:22
no :) lata minęły, i zaszły zmiany, bo teraz przednią maskę grabiami podpieram.
24 lipca 2017, 18:31
majrusz napisał(a):no :) lata minęły, i zaszły zmiany, bo teraz przednią maskę grabiami podpieram.

:-D
VW 1300 1969
24 lipca 2017, 20:36
Nie ma tragedii widzieliśmy dużo gorsze projekty.Powodzenia i satysfakcji życzę.
25 lipca 2017, 16:59
Dobre - pas tylny podnoszony z klapą ;) Fajny garbi.
26 lipca 2017, 08:00
Miło powitać i jestem ciekawy w którym kierunku pójdziesz dalej z garbim.
26 lipca 2017, 17:38
Dzięki za ciepłe przyjęcie :)
Andryś napisał(a):Miło powitać i jestem ciekawy w którym kierunku pójdziesz dalej z garbim.

No cóż, pójdę raczej w stronę sprzedaży. Z szacunku i sentymentu chcę go doprowadzić do tego, aby technicznie był w pełni sprawny. Powymieniałem płyny, manszety, sworznie i końcówki. Wspawałem regulatory w rurowisko, zamontowałem oryginalne światła z tyłu. Blacharsko garbus zniósł te lata bardzo dobrze. Aż jestem zaskoczony. To chyba zasługa w miarę stałego klimatu w garażu. Wkurza mnie najbardziej maska przednia. Jeszcze przed hibernacją kobieta na parkingu wgniotła mi ten wymuskany szpachlą fragment z wlotami :) Najchętniej bym je zaspawał. Chociaż przegląd tech. przeszedł, to wymienię jeszcze wydech i pomedytuję nad hamulcami. Tłoczki poczyszczone, jeden wymieniony. Układ szczelny, ale pedał pod stałym naciskiem siada powoli. To nie dział na pytania, ale skoro już się rozpisałem... stawiam na puszczającą na gumkach pompę. Jej jedynie nie ruszałem. Właściwy trop?
26 lipca 2017, 20:11
pokaz jak wuglada teraz :D
mail: (kontakt usunięty)
28 lipca 2017, 22:38
sokol napisał(a):pokaz jak wuglada teraz :D

No wiele się nie zmienił. Tyle że nosem w trawę zarył, stabilizator zdemontowałem. Zdjęć nie robię, bo tył jest na kołkach. Podwieszam tłumik od nissana sereny. Ale urlop mi się skończył, i nie idzie już tak fajnie. Poza tym kupiłem w ciemno ten tłumik, spodobał mi się, bo cena symboliczna i na jednej ściance wlot i wylot, ale nie wiedziałem że to taki "grzmot" wielki, półmetrowa beczka :D
18 sierpnia 2017, 23:39
Pobawiłem się dzisiaj chwilę szczurem. Pięć gumek w pompie hamulcowej. Nie mogłem dostać. Musiałem na allegro kombinować i czekać. Dwa zestawy naprawcze po 7 zł jeden od czegoś tam, sugerowałem się średnicą metalowego tłoczka i zdjęciami. Sprawdziły się. Z hamulcami nigdy tak dobrze nie było jak teraz. Ale długo się nie pobawiłem. Jeden bączek na szutrze, kilka pociągnięć na dwójce do 80km, i uszczelka pod głowicą padła. A najpewniejszy byłem właśnie silnika... Gdy jeździłem nim przed laty, normą był bączek wieczorem, przed schowaniem do garażu.
Fajny jest, twardy, trochę skacze, ale daje uczucie panowania. Zapomniałem już, jak to jest, gdy jadąc, myślisz tylko o tym, że jedziesz, bo o niczym innym się już nie da :)
No i lipa..., znowu trzeba grzebać. Zaborcze są garbusy, nawet takie z 4R, uśmiechniesz się do takiego, i już nie masz czasu na nic innego :)

← Garbiarnia - forum o stronie