Wtam
Od roku mam trzy garbiki do remontu. Udało mi się kupić niedokończony projekt i dwie sztuki okazyjnie każdy niekompletny dwa na polskich blachach i jeden Niemiec. Czas chyba zabrać się za te cudaczki. Postaram się dokumentować na bieżąco postępy prac.
chrupek - 1200 z 1973 roku bynajmniej na kwitach
silnik i skrzynia jest, rurowisko padnięte, brak środka galanterii błotników zderzaków świateł hmm i jeszcze kilku drobiazgów. Do tego wszechobecna rdza. Czy coś poza dawcą części z niego wyjdzie nie wiem. Może na kwity samolot się nada.
kwazimodo 1966 tu sprawa jest trudniejsza błotniki z nowszych modeli nr silnika i nadwozia zgodny z rocznikiem koła na 4 szpilki (powinny być chyba na 5) silnik odpalił ale nie męczyłem biedaka kilka lat stał. Braki są znaczne ale i szansa że będzie jeździć spora okaże się
No i garbomatik - 1967 częściowo odrestaurowany chociaż do oryginału daleko silnik odpala skrzynia automat (powiedzmy) 3 biegowy jeździ ale nie długo bez remontu poprzednik zaspawał szyberdach ten również niekompletny.
Wiem że wielu z was uważa że porywam się z motyką na słońce oby nie okazało się to prawdą.
Ciekawią mnie wasze opinie i ewentualne propozycja a już na pewno pomoc w uratowaniu tych wozów. Obstawiam że czasu zajmie to sporo ale myślę że warto. Oby mnie to nie pokonało. W najbliższych postach przedstawię garbaki bliżej.
Od roku mam trzy garbiki do remontu. Udało mi się kupić niedokończony projekt i dwie sztuki okazyjnie każdy niekompletny dwa na polskich blachach i jeden Niemiec. Czas chyba zabrać się za te cudaczki. Postaram się dokumentować na bieżąco postępy prac.
chrupek - 1200 z 1973 roku bynajmniej na kwitach
silnik i skrzynia jest, rurowisko padnięte, brak środka galanterii błotników zderzaków świateł hmm i jeszcze kilku drobiazgów. Do tego wszechobecna rdza. Czy coś poza dawcą części z niego wyjdzie nie wiem. Może na kwity samolot się nada.
kwazimodo 1966 tu sprawa jest trudniejsza błotniki z nowszych modeli nr silnika i nadwozia zgodny z rocznikiem koła na 4 szpilki (powinny być chyba na 5) silnik odpalił ale nie męczyłem biedaka kilka lat stał. Braki są znaczne ale i szansa że będzie jeździć spora okaże się
No i garbomatik - 1967 częściowo odrestaurowany chociaż do oryginału daleko silnik odpala skrzynia automat (powiedzmy) 3 biegowy jeździ ale nie długo bez remontu poprzednik zaspawał szyberdach ten również niekompletny.
Wiem że wielu z was uważa że porywam się z motyką na słońce oby nie okazało się to prawdą.
Ciekawią mnie wasze opinie i ewentualne propozycja a już na pewno pomoc w uratowaniu tych wozów. Obstawiam że czasu zajmie to sporo ale myślę że warto. Oby mnie to nie pokonało. W najbliższych postach przedstawię garbaki bliżej.
powodzenia!
sorki za spam