Mam na imię Piotrek, na Garbiarni jestem zarejestrowany od dłuższego czasu, ale jakoś do tej pory nie miałem okazji się przedstawić, więc to czynię teraz.
Pochodzę z województwa świętokrzyskiego (dokładnie z Radoszyc), obecnie mieszkam w województwie łódzkim (Ozorków/Sokolniki Las). Swoją przygodę z Garbatymi pojazdami zacząłem w 1998 roku, kiedy to kupiłem swój pierwszy w ogóle samochód, a był to VW 1300 z 1971 roku produkcji meksykańskiej koloru bordowego. Bardzo miło go wspominam Posiadał silnik 1200 o mocy 40 KM, ale był bardzo żwawy i trwały. Garbuskiem poruszałem się na co dzień, przez cały rok, przez 8 lat posiadania go przejechałem ponad 100 tyś, kilometrów, co niestety mocno odbiło się na jego stanie blacharskim.
Po Mexyku miałem Garbusa model 1300 z roku 1967 przez 2 lata, a w 2008 roku kupiłem panoramę czyli VW 1303 z 1974 roku w wersji sedan, którego mam do dziś.
Tak policzyłem te wszystkie lata i wyszło mi, że w tym roku jest moja 20 rocznica nieprzerwanego posiadania VW Garbusa i przyznam, że dobrze się z tym czuję
Pochodzę z województwa świętokrzyskiego (dokładnie z Radoszyc), obecnie mieszkam w województwie łódzkim (Ozorków/Sokolniki Las). Swoją przygodę z Garbatymi pojazdami zacząłem w 1998 roku, kiedy to kupiłem swój pierwszy w ogóle samochód, a był to VW 1300 z 1971 roku produkcji meksykańskiej koloru bordowego. Bardzo miło go wspominam Posiadał silnik 1200 o mocy 40 KM, ale był bardzo żwawy i trwały. Garbuskiem poruszałem się na co dzień, przez cały rok, przez 8 lat posiadania go przejechałem ponad 100 tyś, kilometrów, co niestety mocno odbiło się na jego stanie blacharskim.
Po Mexyku miałem Garbusa model 1300 z roku 1967 przez 2 lata, a w 2008 roku kupiłem panoramę czyli VW 1303 z 1974 roku w wersji sedan, którego mam do dziś.
Tak policzyłem te wszystkie lata i wyszło mi, że w tym roku jest moja 20 rocznica nieprzerwanego posiadania VW Garbusa i przyznam, że dobrze się z tym czuję
Edek z krainy kredek