Sprawa hamowania

24 września 2005, 09:16
witam
mam taki problemik ostatnio , ze sciaga mi przy hamowaniu w lewo , im wiecej wcisne pedal tym bardziej go ciagnie do srodka jezdni. Uklad hamulcowy od pompy po wszystkie przewody jest nowy, szczeki nowe wszystkie, cylinderek z prawej , wszystko ma okolo 1.5 roku. Szczeki regulowalem z przodu i caly czas sciaga, z lewej strony sa juz bardzo daleko odsuniete od bebna, cylinderek z prawej strony pracuje wiec zatarty nie jest, dodam ze zawieszenie nie ma zadnych luzow, jest po regeneracji, wszystkie sworznie, drazki, amortyzator ukl kierowniczego, amortyzatory, lozyska i tuleje wewnetrzne w rurach sa nowe, natomiast co do bebnow przednich sa one dosc cienkie juz, i posiadaja jaja, czuc to na pedala hamulca jak skacze podczas hamownaia i czy te jaja moga byc przyczyna sciagania w lewo samochodu?
ps. wczesniej tez byly jaja i jechal prosto :)
24 września 2005, 10:51
Mialem cos podobnego, nie hamuje ci jeden cylinderek, z wystarczajaca sila, tzn np tylko jego jedna strona sie rusza, albo ma przeciek. Tylko nie powiem ci ktory czy lewy czy prawy bo zawsze mnie to zastanawia, kwestia ulozenia sil, trzy kola hamuja jedno nie, ja obstawiam na prawe.
pozdrawiam
\Blaz
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
24 września 2005, 19:54
tez tak myslalem ze prawy cylinderek, pytalem potem nawet sasiada mechanika i tez mowi ze moze byc zapieczony, ale patrzylem i sucho jest, ale wydaje mi sie ze sie za slabo wysuwa, tak jak pisales. Zaloze nowy cylinderek i zobacze co bedzie. Dzieki !!
24 września 2005, 20:26
Moze byc jeszcze zbieznosc, luzy na wachaczach, no i przeciez tyl tez cos tam hamuje ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 września 2005, 20:55
obstawiam ten cylinderek prawy i bebny, jak zaloze nowe powinno byc ok.
Co do zawieszenia to jest nowe, nie ma zadnych luzow na wachaczach - nowe lozyska igielkowe zewnetrzne i tuleje wewnetrzne.
26 września 2005, 12:44
Miałem coś podobnego - u mnie powodem było "zjajowacenie" jednego bębna hamulcowego - po prostu hamował w róznych miejscach tego jajka - raz w lepszym i było normalnie raz w gorszym i przy pozostałych hamujących dobrze ciagnęło go - też na lewo zresztą.
"My hovercraft is full of eels"
26 września 2005, 20:45
tez mi sie wydaje ze to przez jaja, sprawdzilem dzis prawy cylinderek, dodatkowo go rozruszalem i nasmarowalem olejkiem, odpowietrzylem przod i to samo, zobacze jak bedzie po wymianie przednich bebnow 5srubowcow na nowe
27 września 2005, 13:18
hamulce zrobione, dzialaja i nic nie sciaga, takze temat zamkniety:) dzieki
27 września 2005, 16:11
Nie tak szybko. Zdradz co bylo przyczyna. :)
Przeciez bajka musi miec moral
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 września 2005, 20:36
też jestem za ,każdy by chciał wiedzieć,w końcu po to jest forum,jak mamy problem piszemy i jak go rozwiązemy też się dzielimy dobrymi nowinami..... 8)
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
27 września 2005, 20:47
nei wiem dokladnie, ale odpowietrzylem uklad, rozriuszalem cylinderek prawy, chociaz byl nowy, no i dzis rano ustawilem na nowo szczeki, przejechalem sie i gra wszystko.

← Pytania i problemy