wszystko było pięknie do dzisiejszego poranka ,konkretnie do godziny 7.55.
stało się coś co trudno racjonalnie wytłumaczyć ,a co ma poważne następstwa-mianowicie;
garb nie chce jechać, silnik pracuje bieg wrzucony i tylko przy dodawaniu gazu wpada w jakieś dziwne wibracje.
przeguby zostały w pewnym stopniu wykluczone,jest podejrzenie sprzęgła.
przy wrzuceniu 1 pedał nie odbijał do końca, tak jakby sie nie wysprzęgliło(zawiesiło?!)
nadmienię że po wrzuceniu silnika 1300 docisk zostawiłem z silnika 1200
jakieś propozycje?
...a ,może to coś innego?
poza tym nie dało się wcześniej ruszyć z piskiem ,ruszał tak jak automat..
stało się coś co trudno racjonalnie wytłumaczyć ,a co ma poważne następstwa-mianowicie;
garb nie chce jechać, silnik pracuje bieg wrzucony i tylko przy dodawaniu gazu wpada w jakieś dziwne wibracje.
przeguby zostały w pewnym stopniu wykluczone,jest podejrzenie sprzęgła.
przy wrzuceniu 1 pedał nie odbijał do końca, tak jakby sie nie wysprzęgliło(zawiesiło?!)
nadmienię że po wrzuceniu silnika 1300 docisk zostawiłem z silnika 1200
jakieś propozycje?
...a ,może to coś innego?
poza tym nie dało się wcześniej ruszyć z piskiem ,ruszał tak jak automat..
Sprzedaliśmy naszego garba
smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden
)