Kierownica szura....

4 października 2005, 12:39
...przy skręcaniu blaszki od kierunków (chyba) szuraja...metaliczny dzwiek szurania blachy o blache.
Co zrobić żeby nie szurało a żeby działały kierunki? Bo smarem jak zapaćkam to pewnie "ściemnie" kierunkowskazy...

No i wogóle to podejrzeqwam że oryginalnie był na to jakiś patent...jeno jaki?
Drab`n`Debet
4 października 2005, 12:53
Uwazaj zebys nie otworzyl puszki pandory. U mnie poki to bylo zlozone, poty jako tako dzialalo, podreperowane starymi puszkami po konserwach itd. Po rozlozeniu ledwo udalo sie to zlozyc tak zeby w ogole jakos dalo sie kierunki wrzucic - musze kupic nowe.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 października 2005, 21:15
A ja kiedys z dwóch zrobiłem jeden dobry, nie jest to wcale aż tak skomplikowane, a co do szurania to proponuje ten pierścień miedziany od spodu kiery posmarować wazelinką :wink: i powinno przestać :lol:
WWW.GARBACIZNA.PRV.PL

← Pytania i problemy