Odpalanie silnika po 25 latach

7 października 2019, 11:40
Witam

Jestem tu nowy i z mechanika mam niewiele wspolnego, jednak z racji checi spelnienia marzen z dziecinstwa, porwalem sie na zakup i remont Garbusa z 1967 roku 6V 1,3, 40KM. Autko nie bylo odpalane od 25 lat i dlatego chcialem sie dowiedziec od Was jak najlepiej zabrac sie do tego aby ozywic bestie. Olej w silniku jest jasny i klarowny na bagnecie miedzy stanami. Z gory sorry za brak polskich znakow, ale nie mam polskiej klawiatury.

Dzieki za pomoc !
7 lutego 2020, 23:16
Już pewnie na odp za późno ale napiszę co ja bym zrobił:
Jeżeli silnik nie był odpalany tyle czasu to zakładam, że olej też nie był wymieniany więc nawet jeśli jest jasny to i tak bym go wymienił, oczywiście przed pierwszą próbą odpalenia.... do tego wyczyścił filtr oleju,wymieniłbym też filtr powietrza żeby silnik nie zaciągnął żadnego syfa z niego, wlałbym troszkę oleju do każdego cylindra i ręcznie pokręcił wałem, oczywiście wymienił paliwo na świeże, sprawdził zapłon, przeczyścił kopułkę i styki, świece i jeśli jest iskra to pełen entuzjazmu i z bananem na twarzy zakręciłbym rozrusznikiem :)
8 lutego 2020, 06:20
Hej ! Dziękuję za odpowiedź ! Jeszcze nie podjąłem walki z silnikiem, ponieważ kończę prace nad podłogą ( spawanie, lakierowanie, konserwacja ) ;)
11 lutego 2020, 22:30
KamoNS napisał(a):Hej ! Dziękuję za odpowiedź ! Jeszcze nie podjąłem walki z silnikiem, ponieważ kończę prace nad podłogą ( spawanie, lakierowanie, konserwacja ) ;)
Jeżeli jeszcze nie odpalałeś to zrób jak kolega wcześniej napisał oraz przez otwory świec zalej cylindry jakimś środkiem, który pomoże rozluźnić pierścienie i tłoki. Po 25 latach zapewne nie ma już tam śladu oleju na gładziach. Kiedyś zalewało się naftą. Ostatnio odpalając stary dwusów najpierw zalewałem przez kilka dni WD-40, po kilku dniach ruszyłem wałem dosłownie o kilka mm i ponownie zalewając (już olejem) powoli rozruszałem. Chyba bardziej z ostrożności niż z rzeczywistej potrzeby;)
12 lutego 2020, 08:43
Ja użyłem do tego diesla i pozwoliłem temu stać i działać dwa tygodnie cierpliwie i ostrożnie kręcąc wałem. Ostatecznie udało się i teraz kręci się jak należy, żadnych luzów. Silnik czeka na swoją kolej,bo jak wspomniałem, walczyłem trochę z podłogą, teraz czas na montaż skrzyni i nowych hamulców.
12 lutego 2020, 23:22
wrzuć zdjęcia, załóż temat w garażu - pochwal się nabytkiem:)

← Pytania i problemy