1.3AB spalanie 11L/100

9 października 2005, 11:21
witam
czy 11l na 100km w jezdzie miejskiej to duzo jak na garba z silnikiem 1.3AB? kompresja 9BAR na wszystkich cylindrach, cisnienie oleju po nagrzaniu sie silnika do temp 60 stopni na wolnych obrotach ponizej 0,4bara, przy predkosci 80km/h jakies 1,5-2 bary.
napiszcie co o tym sadzicie
9 października 2005, 14:36
Jak na moj gust to duzo.
Masz w nim kompresje 9:1 ? Robiles cos czy juz taki byl czy jak? Normalnie jest 7,5:1 chyba. O ile mowimy o tym samym :-)
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
9 października 2005, 14:58
no chyba nie mowimy o tym samym, ja pisalem ze mam kompresje - cisnienie sprezania w cylindrach wszystkich na poziomie 9 Bar.
11 października 2005, 11:00
To wzorowa kompresja.Stawiałbym na regulacje gaźnika,ew. zapłonu.Mój 1200 palił 10 l. a czasem i więcej,nie dało sie tego wyregulować poza tym często gasł .Wywaliłem orginalny gaźnik i wstawiłem Solexa 28 PICT 1 z ok. 1965r. i pali super 7-8 litrów,trzeba było tylko ciut przyspieszyc zapłon. Spróbuj poregulować,może ssanie za długo działa ......
"My hovercraft is full of eels"
11 października 2005, 17:29
hehe
no nie wiem bo co do tej wzorowej kompresji to nie jest wzorowo, silniczek kopci jak jest zimny przy dodwaniu gazu, powinno byc 10bar, co do ustawien to zaplon i zawory byly ustawiane, pare miesiecy temu jak wlozylem silnik do auta, gaznior jest po regulacji i regeneracji u fachowcow w chorzowie, byc moze trzeba by calkowicie wylaczyc ssanie, nie wiem, wg jezewskiego powinien palic te 11l ten silnik, kumplowi pali do 9litrow, nie wiem czy sobie jaja robi czy jak ... :)
13 października 2005, 11:22
Z tego co pamiętam 9,5 kG/cm to kompresja dla nowego silnika - tak mi sie cos zdaje.Spróbuj jednak poregulować gaznik bo regulacja na przyrządach może nie być optymalna dla przechadzanego gaznika,a z tymi regeneracjami to bywa różnie...
A 1300 wg Jeżewskiego to ma chyba palić średni jednak te 9 l ........
"My hovercraft is full of eels"
13 października 2005, 13:52
voitek napisał(a):wylaczylem calkowicie ssanie, zobaczymy jakie bedzie spalanie ....
Nie wiem czy to dobry pomysł - przy tej temperaturze na zewnątrz bedzie szarpał i to raczej na pewno .......
"My hovercraft is full of eels"
13 października 2005, 15:34
to sa jego ostatnie dni jazdy, zima nim nie jezdze tylko od wiosny do jesieni :)) poza tym pali dobrze bez ssania i chodzi ladnie, takze nie ma z tym problemu
13 października 2005, 16:12
No to masz dobrze-ja odłaczyłem na próbę ssanie i auto śmigało po miescie dłużej niz na ssaniu na wyższych obrotach,więc oszczędnośc paliwanp.jest tu kwestią problematyczna..czym prędzej ssanie załączyłe i silnik nagrzewa się szybciej,a z dziura w obrotach nie ma problemu,ale ja mam zwykły silnik 1.2 na zwykłym gaźniku.mój wniosek jest taki,że nie będe juz kombinował z odłączaniem ssania.pozdrawiam!
13 października 2005, 22:55
bo zalezy tez jak odlaczyles to ssanie, wyjecie kabelka daje efekty odwrotne podobno, trzeba poluzowac 3 srubki z prawej strony gazniora i przekrecic go w prawo zgodnie ze wskazowkami zegara na ile tam sie chce.

← Pytania i problemy